Jerzy Lubach

Polska prawosławna

numer 2483 - 15.11.2019
Tak, taka Polska także istnieje, a zapominanie lub ignorowanie prawdy, że część obywateli naszego kraju wyznaje prawosławie, zawsze skutkowało wykorzystywaniem tej mniejszości przez siły wrogie Rzeczypospolitej.

Polskość to normalność!

numer 2480 - 12.11.2019
Uradowała mnie niezmiernie wieść o przyznaniu Orderu Orła Białego prof. Andrzejowi Nowakowi, gdyż zaiste trudno znaleźć wśród twórców myśli polskiej kogoś równie zasłużonego! Jego monumentalne „Dzieje Polski” są wszak właśnie wydobywaniem z mroków historii prawdy o narodzinach idei tej polskości, utwierdzaniu jej i odradzaniu po upadku.

Rosjanie czy Moskale?

numer 2477 - 08.11.2019
Trzeba zacząć od małego ekskursu historycznego – słowa „Rosja”, „Rosjanie” pojawiły się stosunkowo niedawno, wprowadzone przez Piotra I na początku XVIII w., przedtem przez całe stulecia mówiono u nas o Moskwicinach, czyli mieszkańcach Moskowii, bo tak zwano Księstwo Moskiewskie.

Liberalizm à la russe

numer 2476 - 07.11.2019
Opublikowany w „Wybiórczej” duży wywiad z kreowanym na głównego opozycjonistę w Rosji Aleksiejem Nawalnym zaskoczył niektórych komentatorów wyrażonymi przezeń poglądami. Bo jakże to – przeciwnik Władimira Putina, a twierdzi, że „Ukraińcy i Rosjanie to właściwie jeden naród”, a NATO niepotrzebnie podgrzewa obawy przed Rosją, która wcale zachodniej Europie nie zagraża.

Czy powróci ten wiatr?

numer 2471 - 30.10.2019
Zmarłego parę dni temu Wołodię Bukowskiego, słynnego rosyjskiego dysydenta i świetnego pisarza, poznałem w niezwykłym momencie dziejowym: przybył do Polski po „końcu komunizmu” 4 czerwca 1989 r.

Zmień se psychiatrę!

numer 2465 - 23.10.2019
Tak się mawiało w moich czasach w szkole podstawowej w reakcji na jakiś całkiem durny wyskok kolegi.

Nasz cyrk – nie nasze małpy

numer 2461 - 18.10.2019
Zwycięstwo. Na naszych głosowało 2 mln Polaków więcej niż w poprzednich wyborach, po raz pierwszy w historii najnowszej nasi mimo wściekłych napaści opozycji i „zagranicy” nie tylko dokończyli pełną pierwszą kadencję, lecz także w drugiej zapewnili sobie samodzielne rządy z rekordowym poparciem niemal 45 proc. Jest wspaniale! To dlaczego jest mi tak smutno?

Interrex i jachiry

numer 2460 - 17.10.2019
Komu coś mówi data 16 października 1978 r.? Z pomocą Google już wiemy: ach, to to! Pamiętam, jak wiadomość o wyborze Polaka na papieża wyłoniła się z trzasków i szumów Radia Wolna Europa.

Niekochana…

numer 2457 - 14.10.2019
Historia Literackiej Nagrody Nobla dla Polaków jest pouczająca: pierwszym laureatem był Henryk Sienkiewicz, w czasie gdy rozdartej rozbiorami Polski jeszcze nie było na mapie, a on wskrzeszał dni jej chwały „ku pokrzepieniu serc”; kolejny – Reymont – wprowadził do światowej literatury polską wieś, wierną ziemi ojczystej i jej odwiecznym obyczajom.

O tolerancji stosowanej

numer 2455 - 11.10.2019
Nie o wyborach, bo te już za pasem, ale też o czymś ważnym, bo odnoszącym się do całego naszego życia społecznego, nie tylko w okresie wyborczym.

Spiskowa teoria dziejów

numer 2453 - 09.10.2019
Cynizm głównych macherów „z ferajny”, czyli Platformy Obywatelskiej, ujawniony niby dopiero teraz za sprawą taśm Sławomira Neumanna, nie był tajemnicą dla nikogo, kto śledzi nasze życie polityczne. Dlaczego więc wywołały one taki szok?

Być jak żelki

numer 2451 - 07.10.2019
Za tydzień przyjdzie zamknąć gębę i w ramach durnej ciszy przedwyborczej zaniechać sączenia prawicowych – tfu, co ja mówię! – faszystowskich, seksistowskich i rasistowskich jadów. A więc póki jeszcze można, postaram się ostatnim żmijowym ukąszeniem zaszczepić Czytelników przed pewnym wielce niebezpiecznym bakcylem.

Aktor formatu szekspirowskiego

numer 2445 - 30.09.2019
Pisano o Janie Kobuszewskim: „mistrz uśmiechu”, „ulubieniec publiczności” – komunały znamionujące bezradność recenzentów wobec tej niezwykłej postaci, którą to bezradność podzielali reżyserzy niepotrafiący wykorzystać talentu wielkiego aktora. Dziesiątki jego ról filmowych to epizody, w założeniu scenarzystów – „śmieszne”, które często ratowała jedynie fantastyczna vis comica Kobuszewskiego.

Nie zadzieraj z jurodiwym

numer 2443 - 27.09.2019
Zdaje się, że w Polsce nikt nie zwrócił uwagi na kolejny akt tytanicznej walki dobra ze złem rozgrywającej się na szerokich przestworach Matuszki Rossiji, a warto się tej historii przyjrzeć, bo choć dla zachodniego oka wygląda dość groteskowo, to jest wielce pouczająca.

Hieny mają krótką pamięć

numer 2437 - 20.09.2019
W ostatnich tygodniach przed wyborami zachodzi dziwne zjawisko z dziedziny ekologii – ledwie udało się jako tako skanalizować wyciek nieczystości do Wisły, jak w kilku innych punktach wytrysnęły istne gejzery szamba zwanego dziś modnie hejtem.

Silni (w świństwie) razem

numer 2436 - 19.09.2019
Kiedy wylazła nieładna prawda o tym, że prawdziwą „farmę hejtu” już dawno utworzył i kierował nią osobiście nie kto inny, jak obecny szef kampanii wyborczej PO, onże pan Krzysztof Brejza wykonał mistrzowski ruch, wprowadzając jako kampanijne hasło hashtag najplugawszego z internetowych kolektorów rzygających nieczystościami nie tylko na liderów PiS, ale i na jego zwykłych wyborców.

Diabelski pakt

numer 2435 - 18.09.2019
Nastała 80. rocznica sowieckiej napaści na Polskę zgodnie z podpisanym 23 sierpnia 1939 r. hitlerowsko-stalinowskim sojuszem, który zaowocował wspólnym rozbiorem Polski i rozpętaniem II wojny światowej.

Czy mamy „przyjaciół Moskali”?

numer 2431 - 13.09.2019
Określenie to pochodzi od Mickiewicza, który po rozbiciu spisku filomatów, podczas przymusowego kilkuletniego pobytu w Rosji nawiązał przyjaźnie z kilkoma wybitnymi postaciami jej życia publicznego.

Złamali łobuzowi gazrurkę…

numer 2430 - 12.09.2019
Gazrurka – zawinięty w gazetę kawałek rurki gazowniczej z „kolankiem” na końcu – to niegdyś ulubione narzędzie stołecznych zbirów, z którego użyciem proponowali „klientowi” w ciemnych zaułkach nabycie gustownie opakowanej cegły za cenę dobrego zegarka.

Słownikiem prawdy – wroga przez łeb!

numer 2425 - 06.09.2019
Gdy w czerwcu 1949 r. George Orwell wydał swój „Rok 1984”, zachodnia krytyka przyjęła go dość wstrzemięźliwie – były to wszak lata, gdy „Wujaszek Joe”, czyli Józef Stalin, wciąż był uznawany za stabilnego sojusznika, któremu za ową „stabilność” przehandlowano w Jałcie całą Europę Środkowo-Wschodnią, gdy jeszcze – mimo wypowiedzi Churchilla w Fulton z 1946 r.

reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama