Marcin Wolski

Próby i błędy

numer 2008 - 23.04.2018
Na obu półkulach rodzi się nadzieja
– że prób zaprzestaje Północna Korea.
Słowa to sprawiły, pogróżki czy trzosy?
Ważne, że się zamkną podziemne silosy.
Zamiast wymachiwać straszliwym orężem
pogada Kim z Trumpem
jak mąż stanu z mężem.
Może to podpowie
różnym Kim Dzong Unom,
by skończyli także swe próby...
z komuną.

​Piwko w plenerku

numer 2007 - 21.04.2018

W stolicy pozytywna odmiana od zaraz,
wolno pić będzie piwo
na miejskich bulwarach.
Dzięki Radzie Warszawy
postęp wokół wielki,
patrząc w Wisłę,
napijesz się prosto z butelki.
Atmosfera rodzinna będzie,
tudzież sielska,
nie pogoni policja
nie złapie straż miejska.
A cel działań

Mamuty wracają

numer 2006 - 20.04.2018

Wymarły gatunek podobno nie umrze
i znowu mamuty
pojawią się w tundrze.
Pracują już sztaby wybornych naukowców,
ażeby odtworzyć epokę lodowców.
Gotowe warunki, przestrzenie i aura
i mamut mniej groźny
jest od dinozaura.
Klonujmy gatunki!
Choć rodzą się dreszcze,
co można odrodzić

Kandydat Biedroń

numer 2005 - 19.04.2018
Gdy Tusk jest w opałach
i reżim go dręczy,
na gwałt jest potrzebny
kandydat zastępczy.
Co wskrzesi lewicę, dziś słabą i bladą,
i władze obejmie raz dwa love paradą.
Ten dar opatrzności
nazywa się Biedroń.
Podoba się tłumom,
podoba się mediom.
I choć krążą o nim przeróżne kawały,
dziś Słupsk ma pod sobą,

Następny proszę!

numer 2004 - 18.04.2018

Politycy – niejeden z nich jest niezbyt czysty,
siedząc jak w poczekalni srogiego dentysty.
Raczej nie ma ucieczki, straszne trwa czekanie,
a dentysta niestety preferuje rwanie.
– Jak stąd zniknąć – struchlałe duma grono ludzi.
– Może mi się upiecze? – niejeden się łudzi.
– Może służby przed świtem wpadną do sąsiada

Na dobry początek

numer 2003 - 17.04.2018
Wsadzili barona, toż to dziw nad dziwy; sąd się zachowuje całkiem jak prawdziwy. Panika w Platformie, skończona zabawa, wreszcie się nad Wisłą budzi państwo prawa. Rozliczą afery, złodziejstwa podliczą, prawo, sprawiedliwość, kwestią zasadniczą… Sąd prawnie niejedną nam sprawę wyłuska, posadził barona, weźmie się za… jego szefa!

​Konwencja PiS, konwencja PO

numer 2002 - 16.04.2018

Dwie konwencje
Tu pomysły i projekty,
tam kalumni potok wściekły.
Tu nadzieja, Polska nowa,
a tam nienawistne słowa.
Tu entuzjazm demokracja,
tam obawy i frustracja.
Tu otwartość dla każdego,
tam agresja na całego.
(„Zniszczyć, zwalczyć, raz i dwa
z IPN-em CBA”)
I dlatego mocno wierzę,

Zwinięte immunitety

numer 2001 - 14.04.2018
Sejm zwija parasole i już się nie łudźmy,
politycy mogą się stać zwykłymi ludźmi.
Mogą stanąć przed sądem, być skazanymi tamże,
dostać grzywnę, a także pokiblować w mamrze.
Odpowiedzieć za czyny, zaniechania, słowa
i zapomnieć, co znaczy termin „święta krowa”.
Pewnie niejeden poseł duma teraz chmurny,

Sankcje

numer 1999 - 12.04.2018
Sankcje Zachodu są nadzieją,
Rosja ponosi spore szkody,
tanieje rubel i maleją
oligarchicznych sfer dochody.
Co robić? Patrzy Kreml na globus,
gdzie się czerwona lampka świeci
– „Przestać zabijać własnych wrogów
przestać mordować w Syrii dzieci?”
Właściwie trzeba tak niewiele
i wie mafijna to rodzina:

​Barbarzyńcom

numer 1998 - 11.04.2018
Mogę zrozumieć żądzę władzy,
ucieczkę w kłamstwa od początku,
zawiść, co jest koloru sadzy,
i strach silniejszy od rozsądku.
Wiem, że głupota dominuje
wśród mechanizmów tego świata,
ale podłości nie pojmuję,
szczególnie gdy się z chamstwem splata.
Pośród realiów nawet twardych,
gdy prawda stoi tuż za progiem,

Większość konstytucyjna

numer 1997 - 10.04.2018
Ten sukces rzuca
wręcz na kolana,
ogromny sukces
partii Orbána!
Próżne wysiłki
unijnych guru,
próżno lewica
wyła do wtóru,
próżno Sorosa
płynęła kasa...
To już nie chwyta
w dzisiejszych czasach.

Ulga

numer 1996 - 09.04.2018
Zrozumiała ulga
płynie nad Niemcami,
że kolejny czubek
to nie muzułmanin!
Był biały, w dzieciństwie
chodził do kościoła,
podczas zbrodni „Allachu akbar”
nie zawołał.
Słowem świr zwyczajny
– i choć to tragedia,
cieszy się policja,
 i władze, i media.
A co terroryści,
których jest dość dużo.

Oszczerstwa

numer 1995 - 07.04.2018
W piśmie „Politico” paradoks się ziścił:
„Kaczyński i Orbán to są komuniści!”
Bredzi więc redakcja, bredzi całkiem chwacko,
chętnie ją popiera światowe lewactwo.
Zarzuca bezprawie oraz dyktaturę,
więzienia i łagry, powszechną cenzurę…
choć poprawny terror, co jest dzisiaj w modzie,
można łatwiej znaleźć na światłym Zachodzie.
 

Zapętlenie

numer 1993 - 05.04.2018

Choć finału wciąż nie znacie
(to sabotaż czy zabawa?),
sąd w najwyższym majestacie
pilnie psuje państwo prawa.
Zapętliło się na amen,
coraz więcej spraw jest w lesie
– z jednej strony kasty lament,
z drugiej trwa pat w KRS-ie.
Krytykować ponoć nietakt,
ale to poważna sprawa.

Sondaże

numer 1992 - 04.04.2018
Było tak dobrze, że wręcz świetnie,
wkoło entuzjazm i sukcesy.
Rosły sondaże nieprzeciętnie
i cieszył rozrost swojskiej kiesy.
Aż tu szok nagły się wyłania
i szara rzeczywistość skrzeczy
– może badania ktoś przekręcił
albo coś jednak jest na rzeczy?
Może to suma drobnych błędów,
a może chytry pomysł wrogów,

​Śmigus

numer 1991 - 03.04.2018

Wielka mądrość Lechistanu,
gdzieś z pradziejów się wyłania,
bo wymyślił na Wielkanoc
wielką akcję oblewania.
Na ambicji wysyp nowy,
na boks w politycznym ringu,
na gorące puste głowy
– wychowawczy śmigus-dyngus.
Na agresję, na niepokój,
na rzucanie wokół mięsem
– ten raz jeden w ciągu roku

Powtórka z aferki

numer 1989 - 30.03.2018
Z hazardem, jak wiadomo,
nigdy żartów nie ma,
bywa zrazu wygrywasz
(każdy zna ten schemat).
Jednoręki bandyta
wspiera twoje gierki
i bez przerwy padają
szczęśliwe numerki.
Ale passa sukcesów
kiedyś mija wreszcie,
hazardzista minister
ląduje w areszcie.
Wstyd, sensacja i proces
bardzo szybki, sądzę…

Czas patriotów

numer 1988 - 29.03.2018
Człowiek rośnie z dumy,
radości, ochoty
– wkrótce się pojawią
w Polsce patrioty.
W ochronie miast naszych,
na straży przestworzy,
aby czuli mores
wszelcy agresorzy.
Każdy jak Kościuszko
albo jak Pułaski,
koniec zależności
od sąsiadów łaski.
Nie wyśnił Baczyński,
nie wymarzył Gajcy

​Po co wam to było

numer 1987 - 28.03.2018
A było tak przyjemnie
– po koledżach dzieci,
rauty, dostęp do kasy
i szpiegowskiej sieci,
ciepłe morza i zachwyt
lewicowych guru,
pełna inwigilacja
postępowych chórów,
hakerka, tumanienie,
za mediów pomocą.
I centrum na Łubiance
czynne dniem i nocą.
A dziś trzeba wstyd łykać,
czapką próg zamiatać

​Wielkie wsadzanie

numer 1986 - 27.03.2018
Z uśmiechem mureny
Schetu się zasadza,
jak to po wyborach
będzie wszystkich wsadzać.
Z prawicy ministrów,
sędziów, urzędników,
generałów z PiS-u,
takoż pułkowników,
posłów, dziennikarzy,
dyplomatów mrowie.
Najwięcej skazańców
dostarczą posłowie.
Lecz na razie Grzesio,