Barbara Wiśniowska

Wspaniały Koniec odc. 4. Przed śmiercią

numer 2640 - 23.05.2020
Do autobusu wsiadamy z groźnymi minami. Nie zamierzamy się integrować tuż przed śmiercią... Ale pani dyrektor łapie za mikrofon i przez całą drogę opowiada kawały o hotelach.
– Pan zamawiał budzenie na siódmą? To prędko, prędko, bo już dziewiąta!
Wyobrażam sobie komizm tej sytuacji, a śmiech całej grupy mnie zaraża. Od lat tak się nie spłakałam ze śmiechu.

Wspaniały koniec odc. 3. Ostatni dzień

numer 2634 - 16.05.2020
Taksówkarz jest w eleganckim garniturze. Pomaga mi znieść torbę i od razu pyta, czy znieczulenie chciałabym dostać już teraz. Pokazuje dyplom pielęgniarza. Oczywiście, że chcę. Wrażenie robi na mnie wspaniały mercedes. Nigdy takim nie jechałam.
Chyba całą drogę przesypiam na wygodnym fotelu, budzi mnie dopiero wyłączenie silnika samochodu.

Wspaniały koniec odc. 2. Deska ratunku

numer 2628 - 09.05.2020
Zwinięta z bólu na podłodze słyszę jednym uchem radiowe wiadomości, że nasz kraj zalegalizował właśnie eutanazję. Marzę o tym, żeby ten ból się skończył. Nagle pojawia się olśnienie: to jest właśnie wiadomość mojego życia. Chwytam się tej myśli jak ostatniej deski ratunku. Co mi jeszcze pozostało? Nie mam ani jednego dobrego wspomnienia. Nic mnie nie trzyma na tym świecie.

Wspaniały koniec odc. 1. Czarne czy białe

numer 2622 - 02.05.2020
Nadia w samochodzie poprawia makijaż i jak zwykle jest z siebie niezadowolona. Nie podobają jej się pierwsze zmarszczki w kącikach oczu i zbyt jasny odcień farby na włosach, która miała być czekoladowa, a nie jakaś taka rudawokasztanowa. W jaskrawym świetle dnia widać to zbyt wyraźnie.

Od powietrza odc. 4. Nadzieja

numer 2611 - 18.04.2020
Milenka przytula się do mnie nocą.
– Boję się – mówi.
Nie wiem, czy zadawać pytania. Nie wiem, jak się zachować, aby było najlepiej. Nie wiem, czy chcę tego słuchać, ale ona kontynuuje:

Od powietrza odc. 3. Świat po apokalipsie

numer 2606 - 11.04.2020
W moim pustym domu widzę drobną dziewczynkę, to Milenka z sąsiedztwa. Wygląda na osiem lat, ale ma jedenaście. Nie wie, czy wejść, czy uciekać, ale w końcu się odzywa:
– Ty żyjesz! Przepraszam, że kradłam ci jedzenie, moje się już skończyło, myślałam, że nie wrócisz...
– Milenko, co się tu dzieje? Gdzie są moi rodzice?

Od powietrza odc. 2. Zaraza

numer 2600 - 04.04.2020
Nie ma dziś korków? W ogóle nikogo nie ma na ulicach – mówię ni to do siebie, ni to do pani psycholog, która odwozi mnie i moje nowo narodzone bliźniaczki karetką.

Szok

numer 2594 - 28.03.2020
Dziś mija już tydzień od porodu bliźniaczek. Lekarka właśnie wyciągnęła mi szwy po cesarce i patrzy na mnie uważnie. – Wszystko jest w porządku – oznajmia. – Chce pani dziś wyjść czy nadal źle się pani czuje? – Oczywiście, że chcę! – Widziałam, że świetnie sobie pani radzi z dziewczynkami. Nie wiem, czy jej wierzyć, czy nie. To moje pierwsze dzieci, staram się, ale jest mi trudno.

reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama