Jack Sleinad

Słowiańska noc

Numer 380 - 06.12.2012
HIP-HOP W polskim rapie nie było chyba równie mocno promowanej płyty. Okolicznościowe koszulki, konkurs dla młodych raperów, siedem teledysków O „Równonocy” na długo przed premierą usłyszeli też ludzie niezwiązani ze środowiskiem polskiego hip-hopu. Jack Sleinad

Rap niepodległości

Numer 364 - 17.11.2012
SINGIEL To, że coś się w naszym społeczeństwie zmienia, widać także wśród raperów, którzy w tym roku sporą grupą dołączyli do Komitetu Poparcia Marszu Niepodległości. Co więcej, kilku z nich zdecydowało się to poparcie wyrazić również we właściwej sobie formie muzycznej. I tak powstał singiel „Leming”. Jack Sleinad

Bisz pozamiatał

Numer 325 - 02.10.2012
HIP-HOP Patrząc na pokolenie moich rówieśników, z którymi wychowywałem się na płytach Kalibra i Molesty, dzisiaj często już statecznych mężów i ojców, myślę, że może czas najwyższy zostawić ten cały śmieszny hip-hop i zająć się poważnym życiem. I pewnie zrobiłbym to dawno, gdyby nie tacy ludzie jak Bisz. Jack Sleinad

Zakłócenia w eterze

Numer 313 - 18.09.2012
RAP Dawno nie było w polskim rapie płyty tak oczekiwanej, tak gorąco dyskutowanej i budzącej tak duże kontrowersje jeszcze na rok przed premierą. Na rynku pojawiła się w końcu płyta „Radio Pezet” znanego rapera Pezeta. Jack Sleinad

Droga Krzyżowa w rytmie hip-hopu

Numer 277 - 06.08.2012
MUZYKA Wydana właśnie płyta „Pasja” weterana sceny rap, Pyskatego, zaskakuje. Na szczęście artysta uniknął zarówno taniej prowokacji, jak i równie taniego moralizatorstwa.

Słuchaj albo giń

Numer 167 - 26.03.2012
HIP HOP CHŁOPAKI Z FLASZEK I SZLUGÓW DWUNASTOMA UTWORAMI NA PŁYCIE „FIS OR DIE” BRUTALNIE OBNAŻYLI PRZECIĘTNOŚĆ POLSKIEJ SCENY. NIBY NAWIJAJĄ O TYM, CO JUŻ SŁYSZELIŚMY Z MILION RAZY – O IMPREZACH, PIENIĄDZACH I LUDZIACH W TRAMWAJACH, ALE ROBIĄ TO TAK, ŻE PARU WETERANÓW POWINNO JUŻ MYŚLEĆ O ODWIESZENIU MIKROFONÓW NA KOŁKI.

Raper bez korony

Numer 120 - 31.01.2012
Samozwańczego „króla podziemia” można było kochać lub nienawidzić. Po kultowej „Gorączce w Parku Igieł” Jimson nie dawał oznak życia. W środowisku coraz częściej pojawiały się plotki, że definitywnie kończy z rapowaniem. Wydana przez niego w ostatnich tygodniach „Ucieczka z wesołego miasteczka” nie wynagradza niestety kilku lat niepewności.

Renesans wolnego stylu

Numer 69 - 30.11.2011
Po ubiegłorocznym słabym finale konkursu Wielka Bitwa Warszawska nie brakowało głosów, że polski freestyle się kończy. Uzasadnione były więc obawy o poziom sobotniej imprezy finałowej. Fani wolnego słowa mogą jednak spać spokojnie. Już dawno na polskiej scenie rapowej improwizatorzy nie ubliżali sobie na tak wysokim poziomie.

Uwaga, turbulencje!

Numer 65 - 25.11.2011
Produkcje Te-Trisa nigdy nie były łatwe w odbiorze. Gimnazjaliści do tej pory skarżyli się na zagmatwane wieloznaczności, licealistów nudziły teksty o żonie i dziecku, a starsi… Cóż… starszym nie wypada przyznawać się do słuchania hip-hopu…

Starsi panowie trzej

Numer 56 - 15.11.2011
Nie wiem, czy to bliskość berlińskich sklepów z winylami, czy piastowskie, nadodrzańskie powietrze. Faktem pozostaje jednak, że nigdzie w Polsce nie robią w podziemiu takiego rapu, jak w Lubuskiem. Żaden inny region nie wyrobił sobie chyba tak charakterystycznego lokalnego stylu.

Hip-hopowy lot nad kukułczym gniazdem

Numer 40 - 25.10.2011
Buka kwalifikuje się do wizyty u logopedy, laryngologa i przede wszystkim u psychiatry. Ciężko bowiem gościa zrozumieć. Po pierwsze czasem nie bardzo wiadomo, o co mu chodzi. Po drugie zwyczajnie sepleni. Ale jak się dobrze wsłuchać, okazuje się, że Buka kwalifikuje się też do… dalszych wizyt w studyjnej kabinie.

Głos pokolenia

Numer 25 - 07.10.2011
Kiedy odsłuchałem tę płytę, przez dłuższą chwilę siedziałem z opuszczoną szczęką. 27 DNI PÓŹNIEJ jest płytą dziwną. Ale słucha się jej jak niczego od dawna. A po przesłuchaniu ma się wrażenie, jakby przed chwilą było się z autorem na piwie. I to niejednym. Człowień zabiera nas w podróż po 27 latach swojego życia.

„Cztery i pół” na trzy plus

Numer 22 - 04.10.2011
Łona to raper pełen sprzeczności. Z jednej strony bezlitośnie rozprawia się z ideą IV RP, z drugiej nie oszczędza w tekstach Kuby Wojewódzkiego i sączącej się z ekranów medialnej papki. Poprzednimi płytami Łona zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Utwory takie, jak „Panie Mahmudzie” czy „Leksykon Brockhausa”, ustawiły artystę na pozycji jednego z oryginalniejszych raperów.

Eksperyment z żywym instrumentem

Numer 14 - 24.09.2011
Klub Remont to kolebka warszawskiego hip-hopu. W latach 90. zaczynali tu wielcy tej sceny, choćby Molesta czy Warszafski Deszcz. W ostatnią środę stołeczny hip-hop wreszcie powrócił do korzeni.

Tego nie polubią media

Numer 12 - 22.09.2011
„W stronę zmiany” to długo oczekiwany, legalny debiut bydgoskiego trio BiszOerKay, wspartego przez DJ-a Paulo. Chłopaków ciężko jednak nazywać debiutantami. Zarówno wiekiem, jak i dorobkiem górują nad raperami, którzy wypłynęli już do mainstreamu.

reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama