Stefan Czerniecki

Ostatni ślad

numer 2335 - 24.05.2019
Nie wiedzieć czemu do tego miejsca nie podążają tabuny pielgrzymów przemierzających Jerozolimę. Stoi nieco w osamotnieniu, na niewysokiej Górze Oliwnej. Już za sześć dni będzie to jednak liturgiczne centrum modlitw wszystkich wspólnot katolickich posługujących w Świętym Mieście. Oto bowiem zbliża się święto Wniebowstąpienia.

Gdy rzeczywistość okazuje się lepsza

numer 2329 - 17.05.2019
Są w naszym kraju takie miejsca, które nawet na mapie już przedstawiają się atrakcyjnie. Już nęcą, kuszą, aby przyjechać tam i sprawdzić, czy dany obiekt podobnie prezentuje się w rzeczywistości. Tak jest też w przypadku cerkwi w Smolnikach.

Najmniejsza stolica świata

numer 2323 - 10.05.2019
90 km od wybrzeża, na równinie między dwoma parkami narodowymi, z dala od wodnego żywiołu – właśnie tutaj wybudowano najmniejszą stolicę świata.

Tu wygrał Wallace

numer 2313 - 26.04.2019
Ma dokładnie 163 cm długości. Sama pozłacana głowica z ciemnobrązowym trzonem mierzy 31 cm. Na trzonie zmieszczą się obok siebie dwie dłonie. Od szerokiego na prawie 6 cm ostrza rękojeść odgradza pozłacana taszka. Całość waży 2,7 kg. Oto najsłynniejszy miecz na Wyspach. Miecz Williama Wallace’a.

Ogród, w którym się zaczęło

numer 2308 - 19.04.2019
Oglądane dziś drzewka oliwne mają po 800–900 lat. Nie ma więc najmniejszych szans, aby to były te same drzewka, pod którymi modlił się udręczony zbliżającą się wizją męki Jezus. Okazuje się jednak, że korzenie tych roślin są już znacznie starsze. Wszystkie pochodzą od jednego, tego samego korzenia. A to już pobudza naszą wyobraźnię.

Bezpowrotnie utracone

numer 2302 - 12.04.2019
W tym miejscu krzyżują się ulice Brombach i Poland Street. Ulica Polski ma tu najbardziej uzasadnioną lokalizację. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Hamtramck stanowiło największą enklawę polskości za oceanem. Pod względem stosunku liczby Polaków do reszty mieszkańców biło chicagowskie Jackowo na głowę.
90 proc. ludzi w Hamtramck to byli nasi – wspomina z rozrzewnieniem Jurek.

Rzeczka dla wszystkich

numer 2296 - 05.04.2019
Zima chyba już nie wróci. Dni coraz dłuższe, słońce coraz bardziej intensywne. Pora więc przyzwyczajać się do dłuższych spacerów, a może nawet i spływów. Dziś więc mała propozycja dla mieszkańców Mazowsza. A pewnie i nie tylko.

Dla tych, którzy kochają niespodzianki

numer 2290 - 29.03.2019
Niewielu z przemierzających samochodem środkową Czarnogórę kierowców ma prawo spodziewać się takich widoków. Zwłaszcza w momencie, gdy silnik na coraz to wyższych obrotach jest zmuszony walczyć z coraz bardziej stromymi podjazdami i serpentynami. Nie, nikt z prowadzących nie spodziewa się wtedy nagrody, która mogłaby czekać za następnym tunelem w skale. A jednak.

Spod massabielskiej groty

numer 2284 - 22.03.2019
To był czwartek. 11 lutego 1858 r. Chłodny poranek u podnóża francuskich Pirenejów. Czternastoletnia Bernadetta wraz z dwiema towarzyszkami ruszyła w las nazbierać nieco suchych gałęzi do palenia w piecu.

Kapanie w tonacji D-dur

numer 2272 - 08.03.2019
Znajduje się 15 kilometrów w linii prostej od przejścia granicznego na Łysej Polanie. Odkryta już w XVIII w. na północnych stokach Kobylego Wierchu przez poszukiwaczy złota, przez długie lata stanowiła wielką tajemnicę dla speleologicznego światka.
Chodź, to już niedaleko – mężczyzna dodaje otuchy zmęczonej córeczce, odpoczywającej na poboczu stromego podejścia.

Gdy czujność zaczyna męczyć

numer 2267 - 01.03.2019
Gdy zastanawiasz się, czy pod wyschniętą, spróchniałą korą pnia, po którym właśnie stąpasz, nie ma jakiegoś jadowitego węża lub pająka, mózg zaczyna pracować jakby inaczej. Wchodzi jakby w inny tryb. Znacznie bardziej czujny.

Miasto świętych

numer 2261 - 22.02.2019
Pod względem liczby mieszkańców prześcigają je jedynie Paryż, Marsylia i Lyon. Do tego ostatniego nie brakuje mu zresztą wcale dużo. Zaledwie 40 tys. Nad piątą w tej klasyfikacji Niceą ma już za to aż 100 tys. przewagi.


Święte miasto w górach

numer 2255 - 15.02.2019
W pradawnych czasach było areną najważniejszych wydarzeń w historii kraju. Z nim wiązały się początki państwa. Tutaj przyjęto chrzest. Tutaj walczono o wolność. Tędy przebiegały najważniejsze szlaki. Dziś zaś słowami patriarchy Gruzji mówi się o nim jako o świętym mieście.

Jakoś tak za prosto

numer 2249 - 08.02.2019
O tym świętym mówi się dziś bardzo mało. A przecież do XX w., zanim świat nie dowiedział się o św. Faustynie i św. Janie Pawle II, to właśnie on był najbardziej rozpoznawalnym polskim świętym za granicą.


Kościół ludzi wolnych

numer 2243 - 01.02.2019
Wznieśli go na wielkich kamieniach koralowca, który buduje pobliskie wybrzeże Morza Południowochińskiego. Niespełna dwumetrowej grubości ściany postawili z wypalonej cegły. A wokół finalnej sylwetki roztoczyli 24 rzeźbione przypory. By ludzie mogli łatwiej wejść na dach. Pokryty strzechą mógł się przecież łatwo zapalić.

Śladami nawiedzenia

numer 2237 - 25.01.2019
Nawet dziś niewielu ma ochotę zapuszczać się w te góry. Są surowe, ze spękanej słońcem skały. Pełne jadowitych skorpionów i węży. Kiedyś grasowali tu też zbóje. Dziś nie ma nic. Prócz kilku wyschniętych koryt rzek. To tędy przed dwoma tysiącami lat do św. Elżbiety wędrowała pewna jej krewna.

Kolorowe złudzenie

numer 2231 - 18.01.2019
Z jednej strony kolorowe, pełne latynoskiej fantazji. Z drugiej – przepełnione goryczą strachu i permanentnego mocowania się z życiem. Aby tylko przetrwać. Mantecal to jedynie przykład typowego miasteczka zbankrutowanej Wenezueli.
 

Świat sprzed 1 września

numer 2225 - 11.01.2019
To doprawdy fenomenalna robota. Nie trzeba nawet specjalnie przymykać oczu i uruchamiać wyobraźni, aby się zorientować, jak mogło wyglądać wyposażenie pałacu we wrześniu 1939 r. O wszystko zadbali już renowatorzy.

Odrapana przez grizzly

numer 2219 - 04.01.2019
Co roku w czerwcu pod jej ściany przybywa 26 plemion indiańskich, aby uczestniczyć w tajemniczych obrzędach. Do tego setki wspinaczy oraz wielbiciele górskiego piękna. Takiej góry faktycznie nie znajdą nigdzie indziej.


Stara, prosta stodoła

numer 2214 - 28.12.2018
Tradycja wypasania na tych stromych klifach bydła i owiec sięga ponad tysiąca lat. Nie mając zanadto wiele równinnych, żyznych terenów, Norwegowie znad Geirangerfjorden musieli radzić sobie jakoś inaczej. I poradzili.
Sae… Sae, co? – upewniam się w niewielkim punkcie informacji turystycznej.


















-->