Stefan Czerniecki

Ostatnia bitwa Indian

numer 2376 - 12.07.2019
Spacerujemy powoli po niewielkim cmentarzyku. Większość grobów zdobią drewniane krzyże. Leżą tu wszyscy. I Indianie, i amerykańscy żołnierze. Także ludzie, którzy odeszli z tego świata już kilkadziesiąt lat po słynnej masakrze nad potokiem Wounded Knee.

W oczekiwaniu na krokodyla

numer 2372 - 08.07.2019
Po przekroczeniu granicy Peru z Ekwadorem większość turystów gna dalej przed siebie, nawet się nie zatrzymując. Rzeczywiście, w przygranicznym Tumbes nie czeka na nich wiele atrakcji. Ale za to poza miastem…
Jest tu ich mnóstwo, prawdziwe mnóstwo – oczy czarnoskórego młodzieńca zapalają się z wrażenia.

W cieniu góry ryby

numer 2370 - 05.07.2019
Jak zgaduję, szukacie pokoju? – chudy, ciemno opalony chłopak bardzo szybko wyłapuje nas wysiadających z głośnego i rozklekotanego autobusu, który przywiózł nas dopiero co z Katmandu. Oto jesteśmy w Pokharze. Drugim pod względem liczby mieszkańców mieście Nepalu.

Pan Kleks i inne legendy

numer 2361 - 25.06.2019
Większość z czytających ten tekst na pewno znakomicie zna fabułę. Dziesięcioletni Adaś Niezgódka dostaje się na niezwykłą uczelnię. Rozpoczyna naukę w Akademii Pana Kleksa.


Maleńka wyspa z wielkimi rzeczami

numer 2354 - 15.06.2019
Kto by się spodziewał, że na kamiennej wysepce o powierzchni trzynastu setnych kilometra kwadratowego będzie można zobaczyć tyle wiekowych wspaniałości, których znacznej części nie znaleźlibyśmy już nigdzie indziej.

Europejskie city na latynoskiej tierra

numer 2347 - 07.06.2019
Dopiero z bezpiecznej perspektywy wzgórza San Cristóbal miasto wygląda nieco spokojniej. Stąd już „nie ugryzie”. Już nie zaatakuje. Nawet iście manhattańska sylwetka najwyższego budynku na kontynencie Gran Torre Santiago sprawia wrażenie bardziej łagodnej. Można podziwiać.

Ostatni ślad

numer 2335 - 24.05.2019
Nie wiedzieć czemu do tego miejsca nie podążają tabuny pielgrzymów przemierzających Jerozolimę. Stoi nieco w osamotnieniu, na niewysokiej Górze Oliwnej. Już za sześć dni będzie to jednak liturgiczne centrum modlitw wszystkich wspólnot katolickich posługujących w Świętym Mieście. Oto bowiem zbliża się święto Wniebowstąpienia.

Gdy rzeczywistość okazuje się lepsza

numer 2329 - 17.05.2019
Są w naszym kraju takie miejsca, które nawet na mapie już przedstawiają się atrakcyjnie. Już nęcą, kuszą, aby przyjechać tam i sprawdzić, czy dany obiekt podobnie prezentuje się w rzeczywistości. Tak jest też w przypadku cerkwi w Smolnikach.

Najmniejsza stolica świata

numer 2323 - 10.05.2019
90 km od wybrzeża, na równinie między dwoma parkami narodowymi, z dala od wodnego żywiołu – właśnie tutaj wybudowano najmniejszą stolicę świata.

Tu wygrał Wallace

numer 2313 - 26.04.2019
Ma dokładnie 163 cm długości. Sama pozłacana głowica z ciemnobrązowym trzonem mierzy 31 cm. Na trzonie zmieszczą się obok siebie dwie dłonie. Od szerokiego na prawie 6 cm ostrza rękojeść odgradza pozłacana taszka. Całość waży 2,7 kg. Oto najsłynniejszy miecz na Wyspach. Miecz Williama Wallace’a.

Ogród, w którym się zaczęło

numer 2308 - 19.04.2019
Oglądane dziś drzewka oliwne mają po 800–900 lat. Nie ma więc najmniejszych szans, aby to były te same drzewka, pod którymi modlił się udręczony zbliżającą się wizją męki Jezus. Okazuje się jednak, że korzenie tych roślin są już znacznie starsze. Wszystkie pochodzą od jednego, tego samego korzenia. A to już pobudza naszą wyobraźnię.

Bezpowrotnie utracone

numer 2302 - 12.04.2019
W tym miejscu krzyżują się ulice Brombach i Poland Street. Ulica Polski ma tu najbardziej uzasadnioną lokalizację. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu Hamtramck stanowiło największą enklawę polskości za oceanem. Pod względem stosunku liczby Polaków do reszty mieszkańców biło chicagowskie Jackowo na głowę.
90 proc. ludzi w Hamtramck to byli nasi – wspomina z rozrzewnieniem Jurek.

Rzeczka dla wszystkich

numer 2296 - 05.04.2019
Zima chyba już nie wróci. Dni coraz dłuższe, słońce coraz bardziej intensywne. Pora więc przyzwyczajać się do dłuższych spacerów, a może nawet i spływów. Dziś więc mała propozycja dla mieszkańców Mazowsza. A pewnie i nie tylko.

Dla tych, którzy kochają niespodzianki

numer 2290 - 29.03.2019
Niewielu z przemierzających samochodem środkową Czarnogórę kierowców ma prawo spodziewać się takich widoków. Zwłaszcza w momencie, gdy silnik na coraz to wyższych obrotach jest zmuszony walczyć z coraz bardziej stromymi podjazdami i serpentynami. Nie, nikt z prowadzących nie spodziewa się wtedy nagrody, która mogłaby czekać za następnym tunelem w skale. A jednak.

Spod massabielskiej groty

numer 2284 - 22.03.2019
To był czwartek. 11 lutego 1858 r. Chłodny poranek u podnóża francuskich Pirenejów. Czternastoletnia Bernadetta wraz z dwiema towarzyszkami ruszyła w las nazbierać nieco suchych gałęzi do palenia w piecu.

Kapanie w tonacji D-dur

numer 2272 - 08.03.2019
Znajduje się 15 kilometrów w linii prostej od przejścia granicznego na Łysej Polanie. Odkryta już w XVIII w. na północnych stokach Kobylego Wierchu przez poszukiwaczy złota, przez długie lata stanowiła wielką tajemnicę dla speleologicznego światka.
Chodź, to już niedaleko – mężczyzna dodaje otuchy zmęczonej córeczce, odpoczywającej na poboczu stromego podejścia.

Gdy czujność zaczyna męczyć

numer 2267 - 01.03.2019
Gdy zastanawiasz się, czy pod wyschniętą, spróchniałą korą pnia, po którym właśnie stąpasz, nie ma jakiegoś jadowitego węża lub pająka, mózg zaczyna pracować jakby inaczej. Wchodzi jakby w inny tryb. Znacznie bardziej czujny.

Miasto świętych

numer 2261 - 22.02.2019
Pod względem liczby mieszkańców prześcigają je jedynie Paryż, Marsylia i Lyon. Do tego ostatniego nie brakuje mu zresztą wcale dużo. Zaledwie 40 tys. Nad piątą w tej klasyfikacji Niceą ma już za to aż 100 tys. przewagi.


Święte miasto w górach

numer 2255 - 15.02.2019
W pradawnych czasach było areną najważniejszych wydarzeń w historii kraju. Z nim wiązały się początki państwa. Tutaj przyjęto chrzest. Tutaj walczono o wolność. Tędy przebiegały najważniejsze szlaki. Dziś zaś słowami patriarchy Gruzji mówi się o nim jako o świętym mieście.

Jakoś tak za prosto

numer 2249 - 08.02.2019
O tym świętym mówi się dziś bardzo mało. A przecież do XX w., zanim świat nie dowiedział się o św. Faustynie i św. Janie Pawle II, to właśnie on był najbardziej rozpoznawalnym polskim świętym za granicą.


















-->