Stefan Czerniecki

Jakubowy kamień ze snu

numer 2477 - 08.11.2019
Ten zamek stanowi wizytówkę Edynburga. Trudno się dziwić. Malownicza kanciasta sylwetka na wzgórzu inspiruje i zachęca do pofatygowania się, aby ją bliżej poznać. Nie wszyscy jednak wspinają się na zamkowe wzgórze dla samej tylko twierdzy.

Poezja (dla) Marszałka

numer 2472 - 31.10.2019
Przy ul. Rasų słychać deszcz. Cichy szelest. Delikatna mżawka muska suche gałęzie pojedynczych drzew rosnących przed wejściem na cmentarz. Do głównej bramy zostało jeszcze kilkanaście metrów.

Obca ziemia z polską mową

numer 2467 - 25.10.2019
O księdzu Kazimierzu Wyszyńskim słyszał dziś mało kto. Chyba że ten ktoś jest akurat marianinem bądź przyjacielem zgromadzenia. O sławie tego imienia świadczą dziś nie tylko heroiczne czyny, lecz także owoce jego pracy. Choćby to miejsce.

Góra Indian Pemón

numer 2461 - 18.10.2019
Twórca Sherlocka Holmesa, Arthur Conan Doyle, zainspirowany jej widokiem, zdecydował się napisać „Zaginiony świat”. Trudno zresztą mu się dziwić. Kształt tego tepui i rosnący wokół niego prehistoryczny las zabierają nasz umysł gdzieś dalej. Między egzotykę a fantazję.

Meta

numer 1500 - 19.08.2016

Kolorowe i jasne. Z ciepłymi pastelami oświetlanymi przez górujące na błękitnym niebie słońce. Ciudad Bolivar to prawdziwa perełka pośród wenezuelskich miast. Drewniane okiennice, niebieskie parapety, białe elewacje. Zdecydowanie ma coś z greckich miasteczek.

 

Straszne zamczyska, czarne psy i upiorne lale

Numer 1305 - 29.12.2015
Mówią, że tam straszy. Że w nocy słychać czasem szczęk łańcucha. I że nie warto tam jechać. Miejsc „strasznych”, „upiornych”, czy „nawiedzanych przez duchy” turystyczna mapa tak Polski, jak i świata, nagromadziła już sporo. Przyjrzyjmy się, co może nas tam spotkać. Przynajmniej według niektórych…

Tu wszystko się zaczęło

numer 2437 - 20.09.2019
Między Łodzią a Warszawą, w pobliżu Żyrardowa, w samym sercu lasów bolimowskich znajdowała się maleńka osada. Nazywano ją Puszczą Korabiewską, jednak z czasem przemianowano na Mariańską. A wszystko przez pewnego przybysza…
Kiedyś stała tu lipa – wzdycha ks. Zbigniew. – Ale nie ma jej już ładnych 30 lat. Niestety. Wichura była bezlitosna. Także dla kilkusetletniego drzewa.

Wilgotna susza

numer 2431 - 13.09.2019
Dziś wizyta w Fumanie, niby zwykłym irańskim mieście, ale z dumną historią. Niestety już tylko historią. I mimo że mieścina dziś już mocno podupadła, to jest w niej coś, przez co wizytę tutaj zapamiętam na dłużej.

Gdy kochanek zamienia się w grabarza

numer 2425 - 06.09.2019
To najwyższa góra w całym Peru. A zarazem niemy zabójca 20 tysięcy ludzi. Biała sylwetka zachwyca wszystkich. Dopiero gdy słyszą o jej historii, pochmurnieją im miny.

Gdy dziecięce sny przesłaniają kicz

numer 2419 - 30.08.2019
Wizyta na tym zamku niekoniecznie zachwyci. Co tu ukrywać – to nie jest prawdziwe średniowiecze. Raczej średnio udana kopia z dość dużą dozą kiczu. Nie zmienia to jednak faktu, że za budowlą kryje się ciekawa historia o spełnianiu dziecięcych marzeń. I już dla niej samej warto przybyć do zamku Rawadinowo.

Słowo to słowo

numer 2413 - 23.08.2019
Gdy jedzie się w określone miejsce, dobrze jest znać panujące tam zwyczaje. Wiedzieć, do kogo się w ogóle udajemy. Podobnie jest w wypadku zwyżkującej z roku na rok turystycznej popularności Bieszczadów. Tu też warto poznać historię ludzi, z którymi na pierwszy rzut oka pewnie wcale nie chcielibyśmy zawierać znajomości…

Zatrzymać się na chwil parę

numer 2400 - 09.08.2019
Problemy z opłatą za wjazd do Meksyku są stare jak świat. A właściwie jak ustawa, która je wprowadziła. I nie ma się co dziwić, że każdy kombinuje, jak tylko może. Byle zachować dla siebie te bezcenne 25 baksów…

Pociąg na żądanie

numer 2394 - 02.08.2019
Trudno znaleźć drugą taką kolejkę na świecie. I nie chodzi tu tylko o widoki na okoliczne plantacje herbaty. Chodzi o coś więcej. Nigdzie indziej na świecie nie zobaczymy sytuacji, w której pociąg zwalnia dla starszej pani, która akurat chce doń wsiąść.
Czerniecki.net

Widok, na który się czeka

numer 2388 - 26.07.2019
Są w życiu wędrowca takie widoki, które działają niczym magnes. Jak dobrze zaprojektowana busola, którą ktoś kiedyś ustawił. I która wciąż działa. Prowadząc nas powolutku, dzień po dniu do celu. Tak też było z pewnym zdjęciem z dalekiej północnej Skandynawii, które nieopatrznie kiedyś zobaczyłem. I które chcąc nie chcąc zapamiętałem…

Najstarszy w Tatrach

numer 2382 - 19.07.2019
Większość z nas zapytana o to, który z istniejących dziś tatrzańskich szlaków turystycznych mógł powstać jako pierwszy, obstawi najprawdopodobniej drogę nad Morskie Oko lub szlak prowadzący na Halę Gąsienicową. Część wskaże popularne wśród turystów drogi na Giewont i dalej na Czerwone Wierchy. Prawda zaś jest nieco inna.

Ostatnia bitwa Indian

numer 2376 - 12.07.2019
Spacerujemy powoli po niewielkim cmentarzyku. Większość grobów zdobią drewniane krzyże. Leżą tu wszyscy. I Indianie, i amerykańscy żołnierze. Także ludzie, którzy odeszli z tego świata już kilkadziesiąt lat po słynnej masakrze nad potokiem Wounded Knee.

W oczekiwaniu na krokodyla

numer 2372 - 08.07.2019
Po przekroczeniu granicy Peru z Ekwadorem większość turystów gna dalej przed siebie, nawet się nie zatrzymując. Rzeczywiście, w przygranicznym Tumbes nie czeka na nich wiele atrakcji. Ale za to poza miastem…
Jest tu ich mnóstwo, prawdziwe mnóstwo – oczy czarnoskórego młodzieńca zapalają się z wrażenia.

W cieniu góry ryby

numer 2370 - 05.07.2019
Jak zgaduję, szukacie pokoju? – chudy, ciemno opalony chłopak bardzo szybko wyłapuje nas wysiadających z głośnego i rozklekotanego autobusu, który przywiózł nas dopiero co z Katmandu. Oto jesteśmy w Pokharze. Drugim pod względem liczby mieszkańców mieście Nepalu.

Pan Kleks i inne legendy

numer 2361 - 25.06.2019
Większość z czytających ten tekst na pewno znakomicie zna fabułę. Dziesięcioletni Adaś Niezgódka dostaje się na niezwykłą uczelnię. Rozpoczyna naukę w Akademii Pana Kleksa.


Maleńka wyspa z wielkimi rzeczami

numer 2354 - 15.06.2019
Kto by się spodziewał, że na kamiennej wysepce o powierzchni trzynastu setnych kilometra kwadratowego będzie można zobaczyć tyle wiekowych wspaniałości, których znacznej części nie znaleźlibyśmy już nigdzie indziej.