Tadeusz Płużański

Pięć tysięcy za „Lalka”

Numer 351 - 02.11.2012
Tadeusz Płużański 21 października 1963 r. w obławie SB, KBW i milicji w Majdanie Kozic Górnych, małej wiosce położonej 20 km od Lublina i 8 km od Piask, zginął Józef Franczak „Lalek”. Najdłużej ukrywający się partyzant niepodległościowej konspiracji, ostatni żołnierz II RP.

Szpilman, Jezierski i Wiera Gran

Numer 342 - 22.10.2012
Mąż Wiery Gran był oficerem bezpieki. Porucznik Kazimierz Jezierski to była postać mająca wpływy, mogące jej pomóc przed stalinowskim sądem i gdyby niszczył ją jakiś muzyk. Brał udział w egzekucji polskich bohaterów, takich jak np. rtm. Pilecki, który poszedł na ochotnika do Auschwitz” – powiedział w jednym z wywiadów Andrzej Szpilman, syn Władysława „Pianisty” Szpilmana.

Poza granicą przyzwoitości

Numer 339 - 18.10.2012
Moment ujawnienia szokujących zdjęć ofiar ze Smoleńska nie jest zapewne przypadkowy. Podejrzewam, że jest to związane z ostatnimi wydarzeniami w Polsce. Prawdopodobnie Rosja zaniepokoiła się politycznym zwrotem, który widać choćby w ostatnich sondażach. Okazało się, że partia brata Lecha Kaczyńskiego zyskuje poparcie, nie daje się już ośmieszać ani marginalizować.

Stalinowski morderca sądowy

Numer 325 - 02.10.2012
Jan (Iwan) Amons był prokuratorem wojskowym w czasach stalinizmu. Oskarżał polskich patriotów, którzy zostali następnie skazani na wyroki wieloletniego więzienia. Wielu zamordowano. Tadeusz Płużański Amons, choć był Polakiem, do wymiaru „sprawiedliwości” w powojennej Polsce trafił już jako oficer sowiecki, wcześniej przez lata służący w organach represji ZSRS i Armii Czerwonej.

„Bill” przeciw Polsce

Numer 312 - 17.09.2012
„Jest tylko jeden rząd w Europie, który nigdy nie złamał danego słowa – Rząd Radziecki, albowiem jest to jedyny rząd rzeczywiście reprezentujący wolę ludu” – przekonywał w kwietniu 1939 r., niespełna sześć miesięcy przed agresją ZSRS na II Rzeczpospolitą, Bolesław Gebert „Bill”, sowiecki szpieg w Ameryce, a potem w Polsce. Warto przypomnieć tę postać w 73.

Kim pan jest, panie Szenborn?

Numer 307 - 11.09.2012
Tytułowy bohater komunistom bardzo się zasłużył. Zanim w 1952 r. został kierownikiem jednej z najbardziej okrutnych, a zarazem tajnych ubeckich katowni – więzienia w Miedzeszynie pod Warszawą, był ważną figurą w bezpiece w Rzeszowie (tu urodził się w 1915 r., po ukończeniu 7-klasowej szkoły powszechnej uczył się zawodu malarza) i Krakowie. Tadeusz Płużański

Bezkarny morderca

Numer 294 - 27.08.2012
Chcieliśmy odwiedzić go z kamerą. Żeby wobec niewydolności sądów III RP, które nie potrafiły (nie chciały) wymierzyć mu sprawiedliwości, przynajmniej opowiedział o swojej karierze w stalinowskim systemie bezprawia. A może by przeprosił za krzywdy, które wyrządził innym.

Jak zesłaniec został katem

Numer 288 - 20.08.2012
Tragiczny los Polaków deportowanych w latach 40. na Syberię od dawna czekał na ekranizację. I wreszcie jest! We wrześniu do kin trafi film Janusza Zaorskiego „Syberiada polska”. Superprodukcja z muzyką Krzesimira Dębskiego, doborowa obsada z Adamem Woronowiczem. I tylko jeden minus, który nakazuje dystans, jeśli nie bojkot obrazu. To Zbigniew Domino, autor autobiograficznego pierwowzoru.

Esbeckie biedaczysko

Numer 277 - 06.08.2012
„Esbek Mieczysław K. dostanie zadośćuczynienie od państwa za to, że został ukarany za przedawnione zbrodnie komunistyczne. Toruński sąd przyznał mu (…) 1,6 tys. zł. – Niewiele wypłakałem, ale chociaż coś na otarcie łez – mówił z kwaśną miną po wyroku 63-latek, który domagał się 80 tys. zł – czytamy w „Gazecie Wyborczej”. Postępowcy bronią esbeka

Prawda odkopywana na Łączce

Numer 271 - 30.07.2012
Egzekucję Pileckiego nadzorował Ryszard Mońko, zastępca naczelnika więzienia mokotowskiego ds. politycznych: „25 maja 1948 r., między godz. 21 i 21.30 do mojego gabinetu zgłosiło się czterech panów, dwóch w mundurach wojskowych, dwóch po cywilnemu, z bezpieki. Na polecenie prokuratora Cypryszewskiego rozkazałem doprowadzenie Pileckiego na miejsce straceń.

Zapomniany ubek

Numer 265 - 23.07.2012
Czy dawny „ludowy” partyzant, ubek w randze wiceministra bezpieczeństwa publicznego, i milicjant (zastępca komendanta głównego MO) Jan Ptasiński, stanie przed sądem? Choćby za to, że pacyfikował poznański czerwiec 1956 r., a potem marzec 1968 r.? Nic na to nie wskazuje. System III RP chroni takich jak on.











#DziękujeMyZaOdwagę
reklama