Ryszard Czarnecki

Platforma Strategia przetrwania Koalicja PO-SLD, czyli marzenia ściętej głowy

Numer 1205 - 31.08.2015
Platforma Obywatelska zmienia swoje polityczne scenariusze. Ostatnich kilka tygodni nieformalnej kampanii wyborczej upłynęło na pościgu za znikającym w sondażowej dali PiS-em. Partia Kopacz podjęła – podobnie jak w 2007 i 2011 r. – próbę całkowitego spolaryzowania polskiej sceny politycznej.

Nasza władza: gesty i czyny

Numer 1213 - 09.09.2015
W polityce gesty są bardzo ważne. Tak jak symbole. Po gestach – na co w swoim przemówieniu zwraca uwagę prezydent czy premier, dokąd jadą z pierwszą wizytą, z kim się spotykają rządzący, jakich współpracowników sobie dobierają – można śmiało ocenić, jaki kierunek chcą nadać Rzeczypospolitej.

Chwała polskiej jazdy

Numer 1217 - 14.09.2015
Kochamy polską tradycję. A jeśli tak, to trzeba kochać polską jazdę, polską husarię, polskich ułanów i szwoleżerów. Stąd żywa reakcja na moje dwa artykuły o naszych pułkach ułańskich („Gazeta Polska Codziennie” z 27 lipca i 18 sierpnia). Czas na kontynuację. „Rogate czerwone czorty”

Na czerwonej planecie

Numer 1229 - 28.09.2015
Znalazłem się w kapsule czasu. To był prawdziwy powrót do przeszłości. To nie film ani historyczna rekonstrukcja. To mi się nie przyśniło – choć była to prawdziwa „nocna mara”. Czerwona mara – dodajmy.Rzeczywistość przez parę godzin zaśmierdziała komunizmem. Nie tam jakimś „postkomunizmem” czy „eurokomunizmem”, ale właśnie komuną w najczystszej (a raczej: w najbrudniejszej) postaci.

FELIETON PODRÓŻE POLITYCZNE Zapiski z Azji, czyli z Biszkeku

Numer 1247 - 19.10.2015
W stolicy Kirgistanu (dawniej Kirgiska Socjalistyczna Republika Sowiecka) w budynku sowieckiej KGB mieści się obecnie kirgiska KGB. Kiedyś zdecydowana większość funkcjonariuszy to byli Rosjanie, teraz są miejscowi. Także młodzi. Interesuje ich na przykład, co się dzieje w polskiej mniejszości w tym kraju.

Europejska solidarność i europejska hipokryzja

Numer 1249 - 21.10.2015
Słyszę ostatnio często apel o europejską solidarność. Przepraszam, ale mam wrażenie, że za tymi apelami kryje się hipokryzja, a nawet chęć załatwienia swoich problemów i biznesów kosztem innych.

Brukselski układ sił

Numer 1259 - 02.11.2015
Sejm i Senat to instytucje polityczne najważniejsze dla Polaków. Mimo to warto wiedzieć więcej także o Parlamencie Europejskim i jego strukturach, skoro ma on coraz większy wpływ także na polskie ustawodawstwo.

Czas na polskie „nie”

Numer 1270 - 16.11.2015
W dniu, w którym nastąpiły najtragiczniejsze w historii Europy zamachy terrorystyczne, byłem... właśnie w Paryżu. Wyleciałem jednak z lotniska Charles’a de Gaulle’a na tyle wcześnie, żeby najbliżsi nie musieli się niepokoić. Jednak wielu moich znajomych, którzy wiedzieli, że jestem w ten piątek w stolicy Francji, jeszcze następnego dnia przysyłało do mnie SMS-y pełne niepokoju.

Polityka międzynarodowa w cieniu terroryzmu

Numer 1276 - 23.11.2015
Zaczynam ten artykuł, gdy BBC podaje informację o kolejnym zamachu. Tym razem w Bamako, w stolicy Mali, zostało zabitych 21 osób z trzech kontynentów. Co za zbieg okoliczności – godzinę wcześniej od brytyjskiego dziennikarza Marco Giannangelego, redaktora „Sunday Express”, usłyszałem, że Europa pozostawiła Francję samą i w Mali, i w Republice Środkowoafrykańskiej.

II RZECZPOSPOLITA TRADYCJE POLSKIEJ ARMII Polska ułańska

Numer 1282 - 30.11.2015
Ostatnie ułańskie – i jakże skuteczne – szarże w polskiej polityce wręcz zachęcają, aby wrócić do tematu tak zasłużonej dla polskich dziejów naszej kawalerii. Pisałem o tym na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” trzykrotnie: 27 lipca, 18 sierpnia i 14 września.

Zielone światło dla polskiej historii

Numer 1294 - 14.12.2015

Zamach stanu

Numer 1309 - 04.01.2016
Były premier z ramienia SLD Włodzimierz Cimoszewicz – ten sam, który pytany o pomoc dla polskich powodzian wzruszał ramionami, mówiąc, że powinni się ubezpieczyć – dziś wzywa do strajku sędziów w Rzeczypospolitej. W sukurs idzie mu natychmiast były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll.

Peszmergowie walczą za nas

Numer 1314 - 11.01.2016
Rodzina i przyjaciele przestrzegali: „Nie jedź tam, zwariowałeś?”. Członek Rady Ministrów RP zapytał mnie wprost: „Po co tam jedziesz? Przecież tam jest niebezpiecznie!”. „Właśnie dlatego” – odparłem. I tak polski europoseł, wiceszef Parlamentu Europejskiego, trafił do irackiego Kurdystanu.

Niezapomniana walka o sztukę

Numer 1320 - 18.01.2016
Z bardzo dobrym przyjęciem spotkała się propozycja filmu sensacyjnego o rabowaniu polskich skarbów kultury przez Niemców i Rosjan

My, pieruńskie Poznaniaki

Numer 1326 - 25.01.2016
„Poszli nasi w bój bez broni” – pisał Wincenty Pol i te słowa stały się dla ludzi bezmyślnych lub obdarzonych złą wolą dowodem (!) na to, że Polacy w swojej historii lekkomyślnie rzucali się do walki. Budowano nawet na tym tezę o bezsensie polskich powstań. Jakby jeden wiersz mógł zastąpić pogłębione historyczne analizy.

Bosy prezydent patrzy na Moskwę

Numer 1356 - 29.02.2016
Yoweri Museweni przyjmuje mnie boso. To nie rasistowski żart. To fakt. Rządzący od 30 lat władca Ugandy, tego 32-milionowego państwa, przyjmuje mnie w pawilonie bez szyb i drzwi (sorry, taki mamy klimat). Wokół pawilonu swobodnie spacerują ptaki. Jeden z nich wsadza łeb do środka, jakby chciał podsłuchać, o czym mówimy.

Kampania wyborcza w USA – sześć odsłon

Numer 1362 - 07.03.2016
To Indie, a nie USA są największą demokracją świata. Ale nawet czyniąc taką korektę, doskonale wiemy, że nie tyle sama kampania wyborcza w Stanach, ile jej polityczny rezultat będzie miał wpływ globalny, w tym na Europę, a szczególnie na nasz region. W tym kontekście musimy cały czas spoglądać za wielką wodę.

Wielkie ambicje wielkiego kraju

Numer 1374 - 21.03.2016
Poza orężem militarnym, gospodarką czy dyplomacją istnieje również, używana przez mądre kraje, soft power. Jak się jej używa, pokazały niedawno Indie. Ten drugi pod względem liczebności naród świata, a jednocześnie pierwsza demokracja globu, zorganizowała w Nowym Delhi World Culture Festival.

Ta sama taktyka, podobny cel

numer 1381 - 30.03.2016

Czarny Chrystus i polscy misjonarze

numer 1385 - 04.04.2016
Miasteczko Matugga leży kilkanaście kilometrów od Kampali, stolicy Ugandy i przez wielu odbierane jest jako część tej aglomeracji. Dokoła toczy się życie, samochody trąbią, motocykle objuczone towarami albo i ludźmi przemykają między autami, ale parafia św. Franciszka z Asyżu jest oazą spokoju.