Vicuńa już witał się z gąską

Dodano: 23/10/2018 - numer 2161 - 23.10.2018

Już był w ogródku, już witał się z gąską... Wisła Płock prowadziła w Lubinie 3:1 i wiele wskazywało na to, że debiut Kibu Vicuni w roli trenera Nafciarzy będzie bardzo udany. W końcówce wiślacy stracili jednak dwa gole i skończyło się remisem. – Niestety, patrząc na przebieg meczu, tylko remisem – przyznaje Hiszpan.   Po niezłej pierwszej połowie w drugiej strzeliliśmy gola na 3:1 i mieliśmy mecz pod kontrolą. Następnie był karny dla Zagłębia po analizie VAR i stały fragment gry. Te dwie sytuacje sprawiły, że z 3:1 zrobiło się 3:3. Mieliśmy trzy punkty, ale niestety do Płocka wróciliśmy z jednym – stwierdził Vicuña, który w Wiśle zastąpił zwolnionego przez zarząd Dariusza Dźwigałę. Czego brakuje Wiśle, by wygrywała
     

57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze