RAŚ wraca na tarczy z wyborów samorządowych

fot. Fotomag/Gazeta Polska
fot. Fotomag/Gazeta Polska

WYWIAD \ Z publicystą PIOTREM SEMKĄ rozmawiał JAN PRZEMYŁSKI

Na to, że pierwszy raz od ośmiu lat Ruch Autonomii Śląska nie będzie miał swojego przedstawiciela w sejmiku wojewódzkim, złożyły się dwie rzeczy: start pod mało znanym szyldem Śląskiej Partii Regionalnej, a także bliskość na listach z partią Ślonzoki Razem, która prezentuje jeszcze bardziej skrajne poglądy. W sejmiku woj. śląskiego nie będzie żadnego w tej kadencji samorządowej przedstawiciela Ruchu Autonomii Śląska oraz innych podobnych ideologicznie ugrupowań. Jak Pan odnosi się do wyniku niedzielnego głosowania? Przede wszystkim nie zmieniła się liczba osób uznających, że naród śląski to jest coś odrębnego niż naród polski. W poprzednich wyborach było to ok. 130 tys. osób i podobnie jest po tych. Ponad 100 tys. osób oddało głos na ugrupowania, które
     

33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze