Pułapka ślepych emocji

Odpowiedzialność polityczna nie istnieje. To głębokie przekonanie ludzi PO zostało ugruntowane w 2011 r., gdy po katastrofie smoleńskiej i rozpętaniu konfliktu pomiędzy Polakami Platforma ponownie wygrała wybory. Wtedy bardzo wyraźnie mogliśmy zobaczyć mechanizm, który widzimy i dziś. Nie ma takich zaniechań, oszustw, skandali, złodziejstw, których znaczenia nie da się zneutralizować. Ogromnie współczuję córce p. Jolanty Brzeskiej, która musi przeżywać chwile wielkiego zwątpienia w sens praworządnego państwa. Niestety okazało się, że ogromna grupa wyborców wciąż jest w pułapce zastawionej przez polityków POstkomuny, polegającej na uruchomieniu emocji, a wyłączeniu racjonalnego myślenia. Trzeba im to oddać: dzięki swoim mediom, różnym pożytecznym idiotom i zastępom ludzi w opanowanych przez siebie instytucjach państwa udało się im udowodnić po raz kolejny: odpowiedzialność polityczna nie istnieje, można tak manipulować ludźmi, by pozostać bezkarnym. To gorzka pigułka dla tych, którzy chcieli uczciwie rządzonej Warszawy, rzecz do przemyślenia dla ludzi dobrej zmiany, ale i tych wszystkich, którzy próbując zachować symetrię, faktycznie uczestniczą w tej maskaradzie.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze