PiS sporo wygrał, opozycja sporo przegrała

Można kłócić się o skalę zwycięstwa PiS, ale bez wątpienia stan posiadania tej partii znacząco wzrósł. W liczbie mandatów do sejmików dwukrotnie, w liczbie sejmików sześciokrotnie. Sukces mógł być wprawdzie większy, ale wówczas władzy mogłoby się zakręcić w głowie i istniałoby ryzyko powtórki niektórych błędów. Czekają nas wybory najważniejsze – do parlamentu. Brak sukcesu w dużych miastach i mniejsza mobilizacja niż w wyborach parlamentarnych nakazują zmienić dwie rzeczy. Oprócz narracji dopasowanej do tradycyjnego elektoratu musi się pojawić też przekaz do elektoratu wielkomiejskiego. Nie chodzi o zmianę treści, to gorąco odradzam, bo tego prawicowy elektorat nie zniesie, lecz o zmianę formy. Narracja PiS powinna być bardziej „luzacka”, więcej humoru, wielkomiejskiego stylu i rozmachu. To spodoba się wszystkim. Doradzam cenić bardziej błyskotliwych niż lizusów. Co do mobilizacji, to trzeba ludzi o to po prostu poprosić. Są ruchy społeczne bardzo liczne i aktywne po prawej stronie, jak kluby „GP”, Rodziny Radia Maryja, Ruch Kontroli Wyborów. Zawsze warto pokazywać ich pracę i zachęcać do działalności oddolnej. Jeśli PiS to uwzględni, w następnych wyborach wygra więcej, niż pokazuje obecny wynik.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze