USA apelują: Przestańcie kupować gaz od Putina

ENERGIA \ Popieramy Nord Stream 2, bo mamy swoje interesy – twierdzi niemiecka kanclerz

numer 2179 - 15.11.2018Gospodarka

Amerykański sekretarz ds. energii Rick Perry zaapelował do Węgier i ich sąsiadów o rezygnację z rosyjskich gazociągów. Z kolei Gordon Sondland, ambasador USA przy UE, przypomniał w Brukseli, że prezydent Trump dysponuje środkami, aby zahamować gazociąg Nord Stream 2. Kanclerz Angela Merkel twierdzi jednak, że Niemcy mają własne interesy i potrzebują rosyjskiego gazu.



Rosja wykorzystuje projekt Nord Stream 2 i wielonitkowy Turecki Potok do próby umocnienia swojej kontroli nad bezpieczeństwem i stabilnością Europy Środkowej i Wschodniej. Stany Zjednoczone zdecydowanie sprzeciwiają się tym projektom i apelujemy do Węgier oraz ich sąsiadów, by wraz z nami je odrzucili – powiedział w Budapeszcie amerykański sekretarz ds. energii Rick Perry na wspólnej konferencji prasowej z szefem węgierskiej dyplomacji Peterem Szijjarto.

W podobnym tonie wypowiedział się w Brukseli ambasador USA przy Unii Europejskiej Gordon Sondland. Jego zdaniem Nord Stream 2 postawi Unię w niekorzystnym położeniu. Podkreślił, że według jego szacunków większość Europejczyków uważa, iż zależność od rosyjskiego gazu nie jest dobrą decyzją.

– Gdy Europejczycy są zagrożeni, to również USA są zagrożone. Nie chcemy, by doszło do takiej sytuacji – podkreślił.

– Jeżeli Unia Europejska nie zrozumie tej logiki, to prezydent Stanów Zjednoczonych może sięgnąć po wiele różnych instrumentów, którymi dysponujemy, aby powstrzymać ten projekt – stwierdził Sondland. Chodzi o możliwość nałożenia przez USA sankcji na podmioty zaangażowane w Nord Stream 2, z której Donald Trump może w każdej chwili skorzystać.

Odmienny pogląd na gazową współpracę Europy z Rosją przedstawiła w Parlamencie Europejskim kanclerz Angela Merkel. Odpowiadając europosłowi Ryszardowi Legutko, szefowi grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, który skrytykował niemiecki rząd za poparcie dla Nord Stream 2, stwierdziła, że Niemcy chcą przejść z atomu i węgla na źródła odnawialne. – Jeśli chcemy wyjść z węgla, to będziemy potrzebowali w okresie przejściowym więcej gazu. Mamy swoje interesy – podkreśliła kanclerz.

Zdaniem Merkel nie można całkowicie wyłączyć Rosji jako źródła dostaw gazu. – Europa nie jest niezależna od gazu rosyjskiego. Czy gaz pojawi się poprzez Gazociąg Północy, przez Ukrainę, czy przez Turcję, to będzie to zawsze gaz rosyjski – przyznała. Dodała, że mimo wszystko Niemcy będą szukać innych możliwości importu gazu, dlatego zamierzają zbudować terminal LNG.



Autor: Jan Kamieniecki



















-->