Frasyniuk stanął przed Temidą

numer 2183 - 20.11.2018Polska



SKANDAL Wczoraj przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia rozpoczął się proces Władysława Frasyniuka oskarżonego o naruszenie nietykalności dwóch umundurowanych policjantów. Chodzi o incydenty podczas kontrmanifestacji wobec marszu smoleńskiego 10 czerwca 2017 r.

Akt oskarżenia dotyczy naruszenia nietykalności dwóch funkcjonariuszy podczas wykonywania czynności służbowych – popchnięcia rękami, przepychania i kopnięcia jednego z tych policjantów. Oskarżenie trafiło w czerwcu do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Oskarżonemu grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Frasyniuk poinformował wczoraj, że nie przyznaje się do winy. Podkreślił, że „to nie jest proces o pobicie policjantów czy wierzganie nogami, nie jest to też proces o używanie słów obraźliwych, np. konstytucja”. – To proces, który ma zastraszyć obywateli broniących wolności i prawa do zgromadzeń – grzmiał Władysław Frasyniuk. Ocenił również, że prokurator w tym procesie „służy rujnowaniu państwa prawa”. – Nie kopnąłem policjanta, to absolutna nieprawda – powiedział były opozycjonista. Zaznaczył, że jego zachowanie z 10 czerwca zeszłego roku można określić jako bierny opór.

Przypomnijmy, że warszawski sąd okręgowy uchylił na początku października umorzenie innej sprawy Frasyniuka, który jest obwiniony o wykroczenie blokowania marszu smoleńskiego 10 czerwca 2017 r. Sprawą ponownie zajmie się sąd rejonowy.

Pod koniec sierpnia natomiast sąd rejonowy nieprawomocnie uniewinnił Frasyniuka w sprawie wprowadzenia w błąd policjanta co do swojej tożsamości. Frasyniuk legitymowany wówczas przez funkcjonariusza przedstawił się jako Jan Józef Grzyb.

(jp, Niezależna



zawartość zablokowana

Autor: jp


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się