Gdzie są (nie)zależni audytorzy

numer 2183 - 20.11.2018Opinie





Wraz z dofinansowaniem Idea Banku i Getin Noble Banku do obu tych instytucji powinno wejść komando wyspecjalizowanych audytorów, wspieranych przez funkcjonariuszy służb specjalnych odpowiedzialnych za ochronę interesów ekonomicznych państwa. Ich naczelnym zadaniem powinno być znalezienie odpowiedzi na pytanie: gdzie podziały się miliardy złotych, które dziś do podmiotów należących do Leszka Czarneckiego dosypie państwo? Aby to ustalić, trzeba będzie bardzo dokładnie przeanalizować wszelkie umowy zawierane w ostatnich latach przez obydwa banki. Niestety, mam poważne wątpliwości, czy taka operacja jest w ogóle wykonalna. Tu bowiem pojawia się kluczowy problem: skąd wziąć niezależnych i bezstronnych audytorów? Czy z tych renomowanych firm konsultingowo-doradczych, które skompromitowały się kilka lat temu przy okazji audytu spółki budowlanej Polimex-Mostostal, a ostatnio nie popisały się – łagodnie mówiąc – w przypadku, powiązanej przecież do niedawna z grupą finansową Czarneckiego – Getin, firmy windykacyjnej GetBack? Myślę, że w rozwiązaniu tego problemu nie pomógłby nawet specjalista od zadań niewykonalnych Ethan Hunt – bohater serii „Mission Impossible”.



Autor: Piotr Nisztor