Bezpretensjonalne, szczere i czyste

numer 2186 - 23.11.2018Podróże

To miasteczko nie wodzi za nos. Nie ukrywa, że jest czymś, czym de facto nie jest. Niezwykle spójne. I jak na Włochy doprawdy uporządkowane. No i te kwiaty, dekorujące ze wszech stron tutejsze parapety i kamienne elewacje. Witajcie w Asyżu!

To tutaj urodził się jeden z najpopularniejszych świętych wszech czasów. Święty, którego chyba troszkę skrzywdziliśmy, stwarzając pozór jego osoby jako dobrodusznego zakonnika rozmawiającego głównie ze zwierzętami, budzącego ckliwość i przesłodzone skojarzenia.

A ilu z nas wie, że Francesco Bernardone, znany później jako św. Franciszek, siedział w więzieniu? Jako krewki rycerz Asyżu został pojmany przez przeważające siły oddziałów Perugii. Ilu z nas wie, że to właśnie ten człowiek wprowadził zwyczaj urządzania szopki bożonarodzeniowej z żywymi zwierzętami, które adorują narodzonego Zbawiciela? Albo o tym, że był jednym z najbardziej radyklanych świętych Kościoła? Poszcząc 40 dni na górze Alwernia, rozdając biednym swoje bogactwo czy też biorąc sobie do serca słowa Jezusa o „naprawie Jego Kościoła, który jest w rozsypce” (rozpoczął wówczas samodzielny remont kościółka św. Damiana). Tak, ten święty wciąż czeka na odkrycie. I chyba trudno o lepsze miejsce niż to tutaj. Asyż, którego zaułki i strome uliczki wręcz pachną św. Franciszkiem.

Nie chodzi tylko o kościółek przy Piazza della Chiesa Nuova – miejsce, w którym św. Franciszek przyszedł na świat. Nadal można tam podziwiać karcer, w którym był więziony przez surowego ojca, czy magazyn towarowy, w którym prawdopodobnie pomagał pracującym rodzicom. Bo Asyż pachnie św. Franciszkiem. Każda z niespełna 600 (!) znajdujących się tutaj kapliczek. Umocowanych gustownie i nienachalnie. Dyskretnie, ponad wejściami do domów. Świętym pachnie nawet z tutejszych piekarni, w których serwowane są słynne mostaciolli, czyli ciasteczka św. Franciszka



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się