Ninja wśród biedronek

Dodano: 24/11/2018 - numer 2187 - 24.11.2018

#PodejrzaneZNatury

Od kiedy sięgam pamięcią, zawsze spędzaliśmy wakacje, a przynajmniej ich część, nad Bałtykiem. Była może połowa lat dziewięćdziesiątych, piękne słońce, plaża, lekka bryza od morza, pluskające się dzieci i rozłożeni za parawanami dorośli. I nagle, zupełnie niespodziewanie pojawiła się chmura niewielkich owadów, które zaczęły masowo obsiadać koce, torby i roznegliżowane ludzkie ciała. Po niedługiej chwili wybuchła na plaży panika. Wczasowicze zaczęli biegać bezładnie i strząsać z siebie małych intruzów, matki wołały dzieci, w panującym wszechobecnym chaosie wszyscy zaczęli pakować dobytek, zwijać parawany i uciekać z plaży.  Przyczyną tego nie był strach przed samymi insektami, ale coś o wiele bardziej namacalnego. Owady gryzły. Tak oto na plaży w Kołobrzegu prawdopodobnie nastąpiło
     

15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze