Bariera dla rosyjskiej propagandy

numer 2187 - 24.11.2018Polska

MEDIA W piątek w Belwederze odbył się V Zjazd Federacji Mediów Polskich na Wschodzie. W wydarzeniu brali udział przedstawiciele redakcji polskich mediów mniejszościowych z Białorusi, Czech, Litwy, Łotwy, Ukrainy oraz Węgier. – Dzisiaj ogromnym problemem jest los Polaków na Białorusi i status mediów polskich w tym regionie – mówi „Codziennej” wiceprezes rządowej Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” Rafał Dzięciołowski.

Celem dyskusji podczas zjazdu były wymiana doświadczeń i porównanie perspektyw dziennikarzy pracujących w polskich redakcjach w rożnych krajach. – Dzisiaj rola mediów na Wschodzie jest bardzo istotna. Polskie media w tych regionach, oczywiście oprócz manifestowania polskiej obecności za granicami kraju, zaczynają pełnić nowe funkcje. Są pasem transmisyjnym między państwem polskim a krajem, w którym ukazują się te informacje. Trzeba znaleźć formułę, w której media te będą ośrodkiem wspierania polityki polskiej w różnych dziedzinach. Ważne jest też przeciwdziałanie szerzeniu propagandy rosyjskiej – szczególnie dotyczy to Litwy i południowo-wschodniej części Łotwy – mówi „GPC” Rafał Dzięciołowski.

Uroczystość zainaugurowała msza św. w kaplicy prezydenckiej w Belwederze odprawiona przez ks. Zbigniewa Krasa, dyrektora Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie Konferencji Episkopatu Polski. Spotkanie uświetnił swoją obecnością m.in. szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. – Dzięki funduszom Senatu RP podjęliśmy w tym roku wysiłek, by tak przeformatować część mediów, aby stały się one realną konkurencją dla mediów rosyjskojęzycznych. To nie jest normalne, że w polskich domach poza Wilnem jest więcej gazet w języku rosyjskim niż w polskim – podkreślił Dzięciołowski.

Odniósł się również do idei powołania Federacji Mediów Polskich na Wschodzie. – Życie wymusiło taką inicjatywę. To był odruch obronny ze strony dziennikarzy, którzy pokazali zdolność do wzięcia sprawy w swoje ręce. Federacja jest organizacją, która mówi o potrzebach środowisk dziennikarskich na Wschodzie – tłumaczy „Codziennej” Dzięciołowski. Dodał, że dzisiaj ogromnym problemem jest los Polaków na Białorusi i status mediów polskich w tym regionie.

 



Autor: Marlena Nowakowska