Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dysonans poznawczy salonu

Dodano: 29/11/2018 - numer 2191 - 29.11.2018
Jeszcze dekadę temu na liberalnych salonach nie wypadało wspominać o imperialnej naturze Rosji, jak też krytykować już wówczas mocno nieświeżej tezy Francisa Fukuyamy o końcu historii. Szyderstwa ze słów Lecha Kaczyńskiego „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!” nie wynikały u liberalnego salonu z sympatii do Putina. Raczej z obawy przed dysonansem poznawczym i wizją przyznania się do błędu w ocenie rzeczywistości geopolitycznej. Miłośnicy postnowoczesności ponadto uwierzyli w mit „wiecznego pokoju”. Rzecz nie tylko w tym, że Rosja jest państwem z natury zaborczym. Większą głupotą było robić z naiwnych historiozoficznych przekonań zasadę geopolitycznych relacji. Żaden z tych mędrków nigdy prezydenta Kaczyńskiego nie przeprosił. Co dziś myślą, patrząc na
     

90%
pozostało do przeczytania: 10%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze