Ja też nienawidzę Pink Floyd

numer 2194 - 03.12.2018Opinie

„Nienawidzę Pink Floyd” – taką koszulkę założył Johnny Rotten z Sex Pistols. Zaatakował Floydów za zdradę ideałów na rzecz kasy, o którą ci żarli się publicznie. Ostatnio założyciel zespołu Roger Waters wyświetlił na telebimie w czasie koncertu w Meksyku hasło „Resist Kaczynski in Poland”. Gdy wcześniej eksponował hasło „Konstytucja”, Jacek Nizinkiewicz zachwycał się: „zagraniczni artyści mają więcej odwagi niż krajowi”. Niemniej zadowolony musiał być Putin, gdy Waters w Russia Today tłumaczył: „W porównaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem Trump to kompletny błazen”. Waters profanował też gwiazdę Dawida i porównał Izrael do nazistów, co potępiło Centrum Wiesenthala jako przejaw antysemityzmu. Szczerze wątpię, czy Waters odróżnia Kaczyńskiego od Tuska, a ich dwóch od np. Macieja Maleńczuka. Wierzę natomiast, że od 1989 r. minęło już wystarczająco dużo czasu, by Polacy się nie ekscytowali, gdy pazerny na kasę idol sprzed czterech dziesięcioleci bredzi coś o nas, by utrzymać się na topie. A swoją drogą, Zachód podupadł właśnie dlatego, że na swoich duchowych przewodników wybrał ludzi, którzy dla kasy zrobią wszystko. Ale to temat na oddzielną opowieść.



Autor: Piotr Lisiewicz