Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zbiorowa niepamięć bronią polityków PO

Dodano: 12/12/2018 - numer 2202 - 12.12.2018

AFERA VAT \ Wystąpienie Rostowskiego to przykład taktyki opozycji: „Nic nie wiem, nic nie pamiętam” – w ten sposób wystąpienie Jacka Rostowskiego oraz innych polityków Platformy Obywatelskiej przed komisjami śledczymi podsumowuje europoseł Prawa i Sprawiedliwość Ryszard Czarnecki.
Przesłuchiwany w poniedziałek przez komisję ds. wyłudzeń VAT były minister finansów Jacek Rostowski konsekwentnie zaprzeczał ustaleniom tego gremium. – Niedopuszczalne jest twierdzenie, że luka w latach 2008–2015 wyniosła 300 mld zł, że luka VAT to tylko oszustwa, a szczególnie oszustwa zorganizowane, po trzecie, że luka VAT wzrosła za rządów PO, po czwarte, że rząd PO w jakikolwiek sposób tolerował oszustwa VAT – mówił w osobliwy sposób były polityk PO. – Nieprawdziwe jest twierdzenie, że sytuacja VAT poprawiła się po 2015 r. dzięki działaniom rządów PiS – sarkał.
Uporczywe i konsekwentne wypieranie się odpowiedzialności za powstanie gigantycznej luki VAT to objaw – zdaniem wielu posłów – wspólnej taktyki posłów PO. – Wystąpienie Rostowskiego to przykład taktyki opozycji: „Nic nie wiem, nic nie pamiętam, jeśli jest czyjaś wina, to leży po stronie następców, czyli PiS. PO jest bez winy” – zwraca uwagę „Codziennej” Ryszard Czarnecki.
– Ten wspólny mianownik obejmuje także wystąpienie Donalda Tuska. Za tą amnezją i wypieraniem się wszystkiego jest też ukryta niemoc, zarzekanie się: „Nic nie mogliśmy zrobić” – dodaje. – Oni zachowują się w myśl zasady, że jeśli w czasie kradzieży złapią cię za rękę to mów, że to nie twoja ręka – ironizuje Adam Andruszkiewicz, poseł koła Wolni i Solidarni.
Wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych Grzegorz Długi z Kukiz’15 zaznacza, że Rostowski podczas przesłuchania skupiony był na wyrażaniu swoich opinii. – Nie odnosił się właściwie do prac Ministerstwa Finansów w czasach jego urzędowania. Z tego wynika, że tak naprawdę nie za bardzo interesowały go te sprawy, w tym sprawy poboru podatków. Zdaje się, że bardziej był zawsze politykiem niż finansistą – mówi „Codziennej” Długi.
Czarnecki zwraca uwagę na statystki zaprezentowane przez Rostowskiego, które mają przekonać opinię publiczną, że każdy ma swoją rację. – Tymczasem rzeczywiste dane statystyczne są jednoznaczne i potwierdzają istnienie luki VAT. Do tej pory nikomu nie przychodziło do głowy, aby manipulować danymi, ale oto pan minister pokazuje jakieś inne dane. Wychodzi wtedy, że PiS ma swoje racje, a PO ma swoje racje – podkreśla.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze