Generałowie nie odpowiedzieli za śmierć

Zbliża się kolejna rocznica brutalnej pacyfikacji kopalni Wujek dokonanej w stanie wojennym. Pisarz i historyk Sebastian Reńca uważa, że nie wszyscy winni tej tragedii zostali ukarani. Po wielu latach za zbrodnię odpowiedzieli jedynie funkcjonariusze plutonu specjalnego ZOMO, którzy w trzecim dniu stanu wojennego weszli na teren kopalni Wujek, ustawili się na rampie magazynu odzieżowego i oddali w stronę strajkujących górników strzały z pistoletów maszynowych. Mówiąc ich językiem, strzelali „w łeb i na komorę”. Zastrzelili dziewięciu górników, a 23 postrzelili. Żadna z tych osób nie zagrażała zomowcom – podkreśla Reńca. – Za tamtą zbrodnię nigdy nie odpowiedzieli Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak. Ten ostatni jako szef MSW, wydając tajny szyfrogram, pozwolił na zabicie niewinnych
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze