Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Quo vadis, Treliński?

Dodano: 13/12/2018 - numer 2203 - 13.12.2018
OPERA \ Niespełna 100 lat temu Karol Szymanowski stworzył wraz z Jarosławem Iwaszkiewiczem operę „Król Roger”. Był to owoc fascynacji starożytnością i orientem. Mariusz Treliński, najgłośniejszy współczesny reżyser operowy, po raz kolejny sięgnął po ten tytuł. Wystawiony w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej spektakl to też owoc pewnych jego fascynacji. Ale niestety głównie efektami specjalnymi, zgrabnymi tancerkami i kinem. Niestety, bo Treliński dał się ponieść błyskotkom i zgubił sedno. Przy takiej randze twórcy – nie do przyjęcia. XII wiek, Sycylia. Król Roger, wyznawca Jezusa Chrystusa, dowiaduje się o tym, że w okolicy pojawił się szalony, bluźnierczy pasterz. Lud chce ukarać innowiercę. Król pod naciskiem ukochanej Roksany zgadza się na spotkanie i wysłuchanie pasterza. Ten
     

52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze