Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Spotkanie Kaczyński – Salvini

Dodano: 08/01/2019 - numer 2222 - 08.01.2019

POLITYKA \ Nie chcę przesądzać, z kim będziemy współpracować po wyborach europejskich w maju, ponieważ mamy bardzo bliskie relacje z węgierskim Fidesem, który nie chce opuszczać centroprawicowej frakcji EPL. Czy będziemy z Ligą Salviniego – życie pokaże, na pewno mamy wspólne myślenie w wielu tematach. Chcemy współpracować, nawet jeśli będziemy w różnych frakcjach – mówi „Codziennej” eurodeputowany Ryszard Czarnecki, były wiceprzewodniczący PE.
Lewicowy włoski dziennik „La Repubblica”, pisząc o jutrzejszej wizycie lidera Ligi i wicepremiera Włoch Matteo Salviniego, podkreślił, że cel wizyty jest polityczny i ma związek z majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego oraz możliwością powołania wspólnej grupy, w której znalazłyby się PiS oraz Liga i inne siły prawicy europejskiej. W czasie wizyty Salvini ma rozmawiać na szczeblu rządowym, ale też ma spotkać się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. O współpracy włoskiej Ligi z PiS oraz tworzeniu wspólnej formacji w PE po majowych wyborach nie chce przesądzać europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Podkreśla różnice między włoską partią i jej liderem a PiS. Salvini nie kryje sympatii proklemlowskich, co może stanowić poważny problem dla PiS. – Różnimy się w poglądach, jeśli chodzi o Rosję – mówi Czarnecki. Jak dodaje, istnieją jednak zbieżne poglądy z włoskim liderem. – Mamy bliskie poglądy, jeśli chodzi o inwazję imigrantów muzułmańskich do Europy – podkreśla były wiceszef PE. Przypomina także, że PiS nie zrezygnuje ze współpracy z węgierską partią Fides, na czele której stoi premier Węgier Viktor Orban. Polityk węgierski dotychczas nie zdecydował się na współpracę z Ligą. – Orban z Salvinim spotykali się. Ale wydaje mi się, że Orban będzie chciał pozostać tam, gdzie jest – mówi Czarnecki.
Czarnecki podkreśla, że po majowych wyborach do PE nie będzie możliwe utworzenie wielkiej koalicji chadecji i socjalistów. – Oni będą mieli za mało mandatów, tracą bardzo, wręcz katastrofalnie, nawet gdyby chcieli wziąć do koalicji trzeciego, liberałów, to też może nie wystarczyć do utworzenia większości – zapowiada europoseł. Dodaje, że PE po wyborach będzie inny. – W nowym parlamencie UE pojawi się więcej partii eurorealistycznych takich jak PiS. Będzie on dużo bardziej realistyczny. W tę stronę zmieni się też KE – a na ile, to zależy od wyników wyborów – mówi.
– Polska polityka imigracyjna po wyborach do PE nie zmieni się, wciąż będzie obowiązywała opcja zero, jeśli chodzi o imigrantów. Coraz więcej środowisk politycznych i obywateli w UE patrzy na Polskę i Węgry jako na kraje, które miały rację – mówi „Codziennej” europoseł Czarnecki.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze