Quo vadis, Europo A.D. 2019?

POLSKA–UNIA \ Wybory do Bundestagu wstrzymały… reformy UE!

numer 2227 - 14.01.2019Publicystyka

Powiedzenie, że oczy świata będą w tym roku skupione na Starym Kontynencie, to przesada i przejaw europocentryzmu, ponieważ dla losów świata bardziej znaczący wpływ będą miały kształt relacji USA–Chiny czy USA–Korea Północna oraz sytuacja na Morzu Południowochińskim czy w świecie arabskim.



Jednak na pewno rok 2019 jest szczególny dla Europy i jej postrzegania na świecie. Jeśli nastąpi początek światowej dekoniunktury gospodarczej, to zasadne będzie pytanie, jak odbije się to na gospodarce europejskiej w sytuacji spowolnienia tempa rozwoju w Niemczech – gospodarczym motorze napędowym Unii Europejskiej. Dla Polski, ekonomicznie związanej ściśle z Republiką Federalną Niemiec, będzie to miało również istotne znaczenie. Na pewno 2019 r. nie będzie czasem szumnie zapowiadanej wcześniej reformy instytucjonalnej UE. Już mało kto pamięta, że unijni liderzy uzgodnili na początku roku 2017, że do końca właśnie tegoż roku zostanie przygotowany plan zasadniczej reformy Unii, mający być odpowiedzią na wyzwania nowych czasów. Początkowo zamierzano z tym zdążyć na obchody 60-lecia traktatów rzymskich, które odbyły się w połowie 2017 r. we Włoszech. Ale w końcu, nawet dość racjonalnie, uznano, że lepiej poczekać z tym na wynik wyborów w największym państwie członkowskim UE – w Niemczech. Jednak niemieccy wyborcy zaskoczyli Brukselę, ponieważ rezultat wyborów do Bundestagu spowodował, że przez pół roku (sic!) nie można było w RFN wyłonić rządu. W efekcie kanclerz Angela Merkel zajęła się walką o przedłużenie swojej i CDU-CSU władzy, a nie zbawianiem Unii.

Bukareszt, czyli solidarność

regionu

I tak niepostrzeżenie temat reformy UE powędrował na brukselską półkę rzeczy mniej ważnych. Dalej tam zresztą tkwi. Mamy obecnie, w tym półroczu, prezydencję kraju z naszego regionu Europy – Rumunii. Ostatni raz państwem „nowej Unii”, które przewodziło UE, była Bułgaria (czerwiec 2018 r.). To, że mamy do czynienia z nową jakością, choćby na tle prezydencji austriackiej, już widać: w zeszłym tygodniu, we wtorek 8 stycznia na pierwszym tegorocznym posiedzeniu Rady UE do spraw ogólnych nie było w agendzie tematu sytuacji w Polsce, który do znudzenia był wałkowany wcześniej. To sygnał pewnej solidarności regionalnej i skupienia się przez Bukareszt na rzeczach naprawdę ważnych, ale też – uwaga – jednak zelżenie unijnej presji. Może nie tyle werbalne, ale praktyczne. Dedykuję to tym wszystkim, którzy powodowani różnymi intencjami oburzali się lub wyśmiewali kompromis zawarty przez władze RP z Komisją Europejską w sprawie Sądu Najwyższego. Po stronie unijnej efekt jednak już jest, co skrzętnie przemilcza opozycja w Polsce. W interesie opozycji bowiem − tak wąsko pojmowanym, jak ona to czyni − leży wyłącznie unijna presja na Polskę czy też wręcz stawianie rządu polskiego pod ścianą oraz nieumiejętność zawarcia z Komisją Europejską przez Warszawę politycznego dealu. Gdy więc fakty nie pasują do wydumanej narracji totalnej opozycji – następuje głośne milczenie. Właśnie je słyszymy.

Rumuńska prezydencja kończy się z dniem 30 czerwca. Po niej nastąpi półroczne przewodzenie Unią przez Finlandię. Będzie to czas szczególny, bo w drugiej połowie 2019 r. nastąpi ukonstytuowanie się nowych władz Parlamentu Europejskiego wyłonionych w majowych wyborach i – co zapewne będzie ważniejsze – nowej Komisji Europejskiej.

Nowa Komisja dopiero

późną jesienią?

Przewiduję w kontekście fińskiej prezydencji (1 lipca – 31 grudnia 2019 r.) dwie rzeczy. Po pierwsze: spowolnienie prac nad budżetem Unii Europejskiej na lata 2021–2027. Po drugie: prawdopodobnie przesunięcie w czasie, co już wcześniej miało miejsce – na przykład w 2009 r. – powołania KE



zawartość zablokowana

Autor: Ryszard Czarnecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




-->















-->