Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

30 proc. ropy sprowadzamy spoza Rosji

Dodano: 19/01/2019 - numer 2232 - 19.01.2019
Już 30 proc. ropy przerabianej przez PKN Orlen pochodzi spoza kierunku rosyjskiego. To spora zmiana, gdyż jeszcze w latach 2007–2013 udział ten wynosił ponad 90 proc. W styczniu i marcu br. do Naftoportu w Gdańsku zostanie dostarczone po 120 tys. ton ropy z Nigerii. Z kolei do rafinerii grupy w Czechach i na Litwie trafi surowiec z USA.

PKN Orlen konsekwentnie poszukuje nowych rynków i poszerza zarówno portfel dostawców, jak i gatunki ropy. Rafinerie z Grupy Orlen przerabiały już m.in. surowiec pochodzący z Iraku, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Wenezueli czy Norwegii. – Budujemy relacje z dostawcami na całym świecie i w ten sposób możemy elastycznie reagować na zmieniające się warunki makroekonomiczne – mówi Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.
– Jako aktywny uczestnik na rynkach ropy naftowej i paliw cały czas monitorujemy sytuację. Jeśli pojawiają się nowe, korzystne dla nas biznesowo oferty, to podejmujemy szybko decyzje zakupowe. Dzięki temu zapewniamy naszym rafineriom bezpieczeństwo dostaw, ale zwiększamy też ich konkurencyjność – dodaje prezes płockiego koncernu.
Tylko w ostatnim kwartale minionego roku spółka zrealizowała dostawy spotowe z trzech nowych kierunków – Angoli, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Nigerii. W tym roku zamierza nadal wzmacniać dywersyfikację, czego najlepszym potwierdzeniem jest zwiększenie wolumenów spot z kierunku nigeryjskiego do Płocka czy zakup ropy amerykańskiej na Litwę i do Czech.
Sprowadzana nigeryjska ropa typu Bonny Light uzupełni realizowane przez PKN Orlen dostawy spot. Są to kolejne zakupy ropy z tego kierunku – w październiku 2018 r. koncern sprowadził z Nigerii blisko 130 tys. ton surowca, który został przerobiony w rafinerii w Płocku. Również w ramach dostaw spotowych do rafinerii w czeskim Litvinowie oraz w litewskich Możejkach trafi po 80 tys. ton amerykańskiego surowca. Jak twierdzi spółka, jej decyzje o zaopatrzeniu każdorazowo podlegają analizie ekonomicznej, aby skutecznie łączyć bezpieczeństwo dostaw z elastycznością handlową.
W ramach polityki dywersyfikacji kierunków dostaw prowadzonej przez PKN Orlen już 30 proc. ropy przerabianej przez koncern pochodzi spoza kierunku rosyjskiego. To spora zmiana, gdyż jeszcze w latach 2007–2013 udział ten wynosił ponad 90 proc.
Oprócz dostaw spotowych koncern dysponuje również obowiązującymi umowami terminowymi z producentami ze Wschodu i z Zatoki Perskiej, które zabezpieczają dostawy do sześciu rafinerii koncernu.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze