Stare wraca jako nowe

Meksyk \ Wybierano wczoraj prezydenta, Kongres i niektórych gubernatorów stanowych. Do władzy może powrócić lewica, która do 2000 r. przez 70 lat autorytarnie rządziła krajem. Wczorajsze wybory mogą zakończyć 12 lat rządów konserwatywnej Partii Akcji Narodowej (PAN) i prezydenta Felipe Calderona, który nie może ponownie startować w walce o fotel prezydencki, bo zabrania tego konstytucja. Największe szanse na zwycięstwo miał wczoraj były gubernator stanu Meksyk, 45-letni Enrique Pena Nieto, kandydat lewicowej Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej (PRI), należącej do Socjalistycznej Międzynarodówki, która do 2000 r. przez 71 lat nieprzerwanie sprawowała władzę w kraju. I po cichu współpracowała z kartelami narkotykowymi. Kiedy w 2000 r. do władzy doszedł PAN, a potem, w 2006 r., Calderon
     

58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze