Sá Pinto monitoruje portugalski rynek

Portugalia jest docelowym rynkiem transferowym. Patrzymy na zawodników do wypożyczenia lub takich, którzy mogą być pozyskani w podobny sposób co Rocha i Agra – przyznaje Ricardo Sá Pinto. Już teraz w składzie Legii znajduje się czterech Portugalczyków, wkrótce może być ich więcej. Jedyny Portugalczyk, który trafił do Legii przed przyjściem Sá Pinto, to Cafu. Pomocnik podpisał kontrakt ze stołecznymi jeszcze za kadencji Romeo Jozaka, tuż przed końcem ubiegłorocznego zimowego okna transferowego. – Obserwowaliśmy go od kilku lat. Z Vitorii Guimaraes, której był kapitanem, trafił do Francji i pokazał się z bardzo dobrej strony. Zwiększy u nas konkurencję w środku pola – obiecywał ówczesny dyrektor techniczny Legii Ivan Kepcija. Rzeczywiście tak się stało – Cafu wywalczył sobie miejsce w
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze