Antyłupkowe lobby uderza w Polskę

UE \ KE CHCE SPRAWDZIĆ „RYZYKO ZWIĄZANE Z WYDOBYCIEM GAZU ŁUPKOWEGO”

Numer 249 - 04.07.2012Świat

Komisja Europejska poszukuje firmy, która sporządziłaby dla niej ekspertyzę na temat możliwości regulacji ryzyka wynikającego z wydobycia gazu z łupków.
To wyraźna wolta. Jeszcze w styczniu KE oceniła, że nie ma potrzeby tworzenia nowych przepisów.
Dyrekcja Generalna ds. Środowiska KE rozpisała 12 czerwca przetarg, z którego wynika, że rozważa wprowadzenie nowych przepisów dotyczących gazu z łupków. „Zwycięzca przetargu ma pomóc KE ustalić, czy obecne przepisy skutecznie chronią środowisko przed ryzykiem związanym z eksploatacją niekonwencjonalnych złóż gazu, a szczególnie gazu z łupków. W wypadku gdy okaże się, że tak nie jest, zwycięzca przetargu ma pomóc KE opracować odpowiednie regulacje prawne, tam gdzie jest to konieczne i możliwe” – czytamy w dokumencie dotyczącym przetargu.
Równolegle ta sama Dyrekcja Generalna ds. Środowiska rozpisała przetarg na wybór firmy, która ma przeprowadzić badanie w ośmiu wybranych krajach Unii Europejskiej, które chcą wydobywać gaz łupkowy, czyli w Rumunii, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Polsce, Danii i na Litwie. Chodzi o ocenę już istniejących przepisów dotyczących ochrony środowiska w związku z eksploatacją niekonwencjonalnych złóż gazu. „Ma to nam pozwolić zidentyfikować najlepsze i najgorsze praktyki w tych krajach” – informuje KE. Oferty w obu przetargach można składać do 23 lipca.
W ostatnich latach powstały liczne raporty na temat ryzyka wydobywania gazu łupkowego. Większość była pozytywna, a konstatacja prosta: ryzyko jest niewielkie. 27 stycznia Dyrekcja Generalna KE ds. Energii przedstawiła raport, z którego wynikało, że nie ma potrzeby tworzenia nowych przepisów unijnych, jeśli chodzi o poszukiwania gazu łupkowego, bo te istniejące, zarówno na poziomie unijnym, jak i państw członkowskich, całkowicie wystarczają. Zaznaczyła przy okazji, że Polska ma dobre prawo regulujące wydobycie gazu niekonwencjonalnego. Zastrzegła jednak, że jej podejście do tej kwestii może się zmienić, w chwili gdy produkcja z łupków ruszy w Europie na dużą skalę.
W rozmowie z nami rzecznik DG KE ds. ochrony środowiska Joe Hennon zaprzecza, jakoby szykowała się dyrektywa ws



zawartość zablokowana

Autor: Aleksandra Rybińska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama