Jak daleko pada jabłko od jabłoni

KINO \ Czego nie wiesz o swoim dziecku?

numer 2248 - 07.02.2019Kultura

Przeżywanie żałoby przez wiele lat to ogromny ból. Przeżywanie żałoby po kimś, kto wciąż żyje – to ból znacznie większy. Czują go rodzice dzieci uzależnionych od narkotyków. „Mój piękny syn” to film ze znakomitą obsadą, nienaganną reżyserią i poruszającym, ważnym społecznie tematem. I z jeszcze jednym. Najlepszą muzyką na świecie.

Prawie 50 proc. zgonów w USA przed 50. rokiem życia spowodowanych jest przedawkowaniem narkotyków. Tak głosi informacja podana na końcu filmu Felixa Van Groeningena. Scenariusz powstał na podstawie wspomnień Davida Sheffa i jego syna Nica. Książka stała się bestsellerami, zajmując pierwsze miejsca na liście „New York Timesa”. Producentem filmu „Mój piękny syn” jest Brad Pitt.

Nic Sheff (Timothee Chalamet) to chłopiec o wielkim szczęściu. A wszystko za sprawą mądrego, wyrozumiałego, czułego na jego potrzeby ojca (Steve Carell). Podejście rodzica każdy psycholog dziecięcy uznałby za wzorcowe. Rozmowy Davida z synem służyć by mogły za przykład dla innych rodziców. Tym boleśniejsze jest, że Nic za plecami ojca popada w poważne uzależnienie od narkotyków. Uzależnienie, które nie daje wielkich szans na przeżycie



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się