Donosy złożyli, nagrań zabrakło

ŻAŁOSNY SPEKTAKL \ Co prokurator zrobi bez kluczowego dowodu?

numer 2248 - 07.02.2019Polska

Po opublikowaniu przez „Gazetę Wyborczą” stenogramów rozmów z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego politycy opozycji jak zwykle wyrazili oburzenie. Zaczęli nawet pisać donosy do prokuratury. Zawiadomienie złożyli też pełnomocnicy Geralda Birgfellnera. Ale jest problem – zabrakło nośników z nagraniami, które tak poruszyły posłów PO, Ryszarda Petru i mec. Romana Giertycha. – Nie zostały dołączone do zawiadomień – potwierdził „Codziennej” prokurator Łukasz Łapczyński.



Pod koniec stycznia „Gazeta Wyborcza” zainicjowała serial pt. „Taśmy Kaczyńskiego”. Pierwsza publikacja, zapowiadana jako bomba, okazała się kapiszonem albo – jak ocenił premier Mateusz Morawiecki – „największym niewypałem odkrytym po II wojnie światowej”. Pojawiły się liczne komentarze, że tą publikacją „Wyborcza” jedynie potwierdziła, iż prezes Jarosław Kaczyński zawsze działa w granicach prawa.

Niektórzy jednak podkręcali emocje. Najpierw Ryszard Petru złożył doniesienie do prokuratury. To samo zrobili posłowie PO. Nie inaczej pełnomocnicy Austriaka Geralda Birgfellnera – Roman Giertych i Jacek Dubois



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Broński


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się