Trwa gra taśmami

Dodano: 07/02/2019 - numer 2248 - 07.02.2019

Śledczy nie mają taśm, których stenogramy publikuje „Gazeta Wyborcza”. Pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera Roman Giertych nie załączył ich do pisemnego zawiadomienia, które złożył w prokuraturze. Dlaczego? Nie wiadomo, pan mecenas nie chce odpowiedzieć na to pytanie. Warto się jednak zastanowić, dlaczego tego nie zrobił. Być może cała akcja jest obliczona na powtórkę sytuacji z 2014 r., kiedy to do redakcji tygodnika „Wprost” weszli funkcjonariusze ABW, by odebrać taśmy z nagraniami rozmów m.in. biznesmenów i polityków PO. Tyle że te dwie sprawy diametralnie się różnią. W tym, co publikuje „GW”, nie ma żadnych dowodów na przestępstwo, natomiast na nagraniach, których stenogramy ujawnił tygodnik „Wprost” – jak najbardziej. Poza tym do siedziby
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze