fot. Peter Nicholls/Reuters

Pogróżki pod adresem polskiej gazety

WYSPY BRYTYJSKIE \ Niepokojący incydent przed brexitem

numer 2251 - 11.02.2019Świat

„Brexit znaczy brexit. Wracajcie tam, skąd przyszliście” – taki list otrzymała redakcja polskojęzycznej gazety „East Midlands po Polsku” wydawanej w Nottingham. Dla dziennikarzy było to ­z­askoczeniem. – Sądziliśmy, że pierwotne napięcia społeczne wywołane wynikami referendum ws. brexitu w 2016 r. już spadły – mówi „Codziennej” redaktor „EMpP” Beata Polanowska.

Referendum ws. brexitu, czyli wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, odbyło się 23 czerwca 2016 r. Za opuszczeniem Wspólnoty wypowiedziało się wówczas 51,89 proc. głosujących. Gorąca wewnątrzbrytyjska dyskusja wpłynęła na zwiększenie się na Wyspach liczby ksenofobicznych i rasistowskich ataków na imigrantów, również z krajów unijnych.

– Mieszkam w Anglii od lat 90. i w przeszłości nie spot­kałam się z negatywną reakcją Brytyjczyków na moją obecność. Przypadki ksenofobii zdarzały się po ogłoszeniu wyników referendum brexitowego w 2016 r. Dotknęły one osoby, które znamy osobiście. Jednak od jakiegoś czasu sytuacja się uspokoiła, więc byliśmy bardzo zaskoczeni, kiedy otrzymaliśmy pogróżki – opowiada o zdarzeniu Beata Polanowska.

List, który trafił do redakcji 21 stycznia br., przedstawia rysunkową postać podobną do ministra spraw wewnętrznych Savida Javida, który wskazuję palcem na adresata listu



zawartość zablokowana

Autor: Wojciech Zdrojkowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->