Chińczycy zerwali rozmowy handlowe z UK

numer 2257 - 18.02.2019Świat

WIELKA BRYTANIA Dziennik „The Sun” ujawnił, że Chińczycy w ostatniej chwili wycofali się z negocjowania umowy handlowej z Wielką Brytanią. Powodem miały być słowa sekretarza obrony Gavina Williamsona.

W kwietniu ub.r. Zhang Ming, przedstawiciel Chin przy UE, stwierdził, że ChRL nie będzie prowadziła negocjacji handlowych z UK, zanim Brytyjczycy nie zakończą sprawy brexitu. Jak jednak wynika z informacji podanych przez dziennik „The Sun”, negocjacje rozpoczęły się wcześniej.

W negocjacjach ze strony brytyjskiej miał wziąć udział sam kanclerz skarbu Phillip Hammond, druga najważniejsza osoba w rządzie. Miał spotkać się w weekend z chińskim wicepremierem Hu Czunhua, jednym z najpotężniejszych członków Partii Komunistycznej. Hammond liczył, że uda mu się wynegocjować dopuszczenie na chiński rynek brytyjskiego drobiu oraz kosmetyków, co mogłoby Brytyjczykom dać ogromne zyski.

Ostatecznie jednak do tego nie dojdzie. Według „The Sun” Czunhua w ostatniej chwili zrezygnował z osobistego udziału w rozmowach. Zastąpić mają go urzędnicy niskiego szczebla, co jest jasnym sygnałem, że do żadnego porozumienia nie dojdzie.

Powodem ostrej reakcji Chińczyków są niedawne słowa sekretarza obrony Gavina Williamsona. W poniedziałkowym przemówieniu dla think-tanku RUSI (Royal United Service Institute) Williamson stwierdził, że „UK musi być gotowa do użycia siły wobec takich państw jak Rosja czy Chiny”. Stwierdził także: „bez tego ryzykujemy, że będziemy postrzegani jako papierowy tygrys”, kiedy Chiny rozwijają „swoje nowoczesne możliwości i siłę handlową”. Ujawnił, że Royal Navy wyśle lotniskowiec na Morze Południowochińskie, które ChRL uznaje za swoje wody terytorialne.

Anonimowe źródło cytowane przez „The Sun” twierdzi, że „Gabinet jest bardzo zły. Gavin częściowo podżegał do wojny – drużyna wiedziała, że Chinom to się nie spodoba”. Inne źródło w ministerstwie obrony ujawniło jednak, że zarówno gabinety premier, jak i sekretarza skarbu miały okazję zapoznać się z treścią przemówienia, zanim zostało wygłoszone.

Wielu Brytyjczyków obawia się, że po brexicie bez umowy z UE ich państwo czeka kryzys gospodarczy. Wynegocjowanie umowy handlowej z Chinami na pewno byłoby więc dobrym argumentem dla rządu, że sytuacja nie jest tak zła. Mogłoby również przekonać inne kraje do zawarcia podobnych umów, co znacznie wzmocniłoby pozycję UK w konfrontacji z Unią. Według „The Sun” brytyjska dyplomacja próbuje obecnie ocalić porozumienie z Chinami, ale jest raczej wątpliwe, że się to uda.

 



Autor: Wiktor Młynarz