Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

W Pradze działała nielegalna ubojnia

Dodano: 02/03/2019 - numer 2268 - 02.03.2019
ROLNICTWO \ Czeskie służby weterynaryjne odkryły w Pradze nielegalną rzeźnię, w której przechowywano ponad tonę wołowiny bez certyfikatów i stosownych stempli. – To bardzo niepokojące – powiedział polski minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Przypomniał, że nasi sąsiedzi byli bardzo krytyczni po ostatniej aferze mięsnej w Polsce.
Kilka tygodni temu Czechy ogłosiły zwiększenie kontroli weterynaryjnych w związku z dostarczeniem do ich kraju mięsa z polskiej rzeźni, w której odbywał się nielegalny ubój krów. Nadzór miał dotyczyć w szczególności przygranicznych odcinków dróg z Polski. Jak dotąd Czesi nie zauważyli żadnych podejrzanych transportów, wykryli za to aferę w swojej stolicy.
Rzeźnia w Pradze działała bez wymaganych zezwoleń, a przechowywane tam nieoznakowane mięso było nieznanego pochodzenia. Zostało niezwłocznie zutylizowane. Okazuje się jednak, że sprawa praskiej ubojni nie jest incydentalna. Jak donosi agencja CTK, pod koniec 2018 r. koło Pilzna znaleziono 800 kg mięsa, które nie przeszło kontroli weterynaryjnej, i kilkadziesiąt kilogramów psującej się wołowiny. Nielegalne magazyny z żywnością znaleziono także na głównym praskim targowisku w Holeszovicach, na którym bezpośrednio zaopatrują się mieszkańcy stolicy i tamtejsze restauracje.
– To niepokojące informacje, gdy dowiadujemy się, że w Pradze, stolicy Czech, jest nielegalna ubojnia, z której dostarcza się mięso bez żadnych oznaczeń, bez badań weterynaryjnych, z nieznanego źródła i od nieznanych zwierząt. Oznacza to, że tamten system identyfikacji zwierząt ma swoje wady. Może to stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia, także dla mieszkańców naszego kraju – powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jak zauważył, nie można bowiem wykluczyć, że mięso to trafiło na polski rynek.
– Współczuję i życzę jak najszybszego wyjaśnienia sprawy, uszczelnienia systemu nadzoru i rejestracji zwierząt oraz wzmocnienia inspekcji weterynaryjnej. Z przykrością muszę stwierdzić, że retorykę, która była stosowana przez media czeskie oraz ministra rolnictwa Czech, bardzo krytyczną wobec Polski i odsądzającą nas od czci i wiary, można odnieść również do Czech. Kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień. Jak widać na pewno nie są to Czesi – podsumował minister.

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze