Niemiecka polityka społeczna – „nowe rozdanie”?

NIEMCY \ Państwo socjalne 2025

numer 2274 - 11.03.2019Publicystyka

W kontekście piątki Kaczyńskiego oraz zeszłorocznej piątki Morawieckiego warto zainteresować się tym, jakie plany dotyczące polityki społecznej mają nasi najbliżsi sąsiedzi na Zachodzie – Niemcy.



Mówię oczywiście o formacjach mających realne instrumenty realizacji swojej polityki, czyli na przykład współrządzącej Republiką Federalną partii socjaldemokratycznej – SPD.

Niemiecka lewica o polityce społecznej

Niemiecka lewica w lutym przedstawiła swój program „Państwo socjalne 2025”. Przewiduje on choćby wprowadzenie emerytury podstawowej dla osób, które przez minimum 35 lat dokonywały wpłat do kasy emerytalnej. SPD chce też podwyższenia płacy minimalnej z 9,19 euro do 12 euro na godz., a więc wzrostu o ok. 30 proc. Partia dawnych liderów Schroedera i Schulza chce też ograniczenia sankcji dla bezrobotnych i przedłużenia z dwóch do trzech lat okresu państwowych zasiłków dla bezrobotnych pod warunkiem, że dłuższy czas opłacali oni składki.

Na ile te propozycje są strzelistym manifestem pobożnych życzeń, a na ile uzyskają akceptację rządu federalnego, okaże się podczas wewnątrzkoalicyjnych negocjacji w czarno-czerwonym rządzie. Na razie partie Angeli Merkel – CDU oraz nowego lidera CSU – Markusa Soedera protestują przeciw konkretnym zapisom socjalistów. Skądinąd tym propozycjom przeciwni są liberałowie spod sztandaru FDP, których lider Christian Lindner – tak chwalony przez przewodniczącego frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim (ALDE) Guy Verhofstadta – ma być jednym z patronów, obok prezydenta Emmanuela Macrona, nowej neoliberalnej grupy politycznej w PE. Centrowej – jak podkreśla Verhofstadt. Jednak reszta niemieckiej opozycji establismentowej, czyli postkomunistyczna Die Linke grupująca dawny aktyw enerdowskiej Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec – SED oraz lewaków z Republiki Federalnej, a także Zieloni poparli tę propozycję. Charakterystyczne, że te postulaty zyskały zdecydowaną aprobatę niemieckiego społeczeństwa – poza jednym, o czym za chwilę. W zależności od propozycji są one wspierane przez 2/3 do 4/5 Niemców (od 67–82 proc.). Inaczej nasi zachodni sąsiedzi reagują na ograniczenie sankcji zasiłku Hartz IV dla młodych bezrobotnych (do 25. roku życia). Sprzeciwia się tu przeszło 3/5 społeczeństwa (62 proc.).

Wszyscy tracą, czyli fenomen Republiki Federalnej

Część komentatorów określa to wszystko jako rozpaczliwą próbę socjaldemokratów zahamowania dramatycznie spadkowych tendencji sondażowych. W tej chwili współrządząca SPD nie tylko przegrywa z CDU/CSU (w partii Frau Kanzlerin skończył się okres wew­nętrznych sporów po wybraniu Annegret Kramp-Karrenbauer na następczynię Merkel na stanowisku przewodniczącej partii), ale także coraz bardziej z Zielonymi. Tymczasem niemiecka lewica ściga się o miejsce na sondażowym podium ze skrajnie prawicową, eurosceptyczną i antyemigracyjną Alternative fuer Deutschland (Alternatywą dla Niemiec). Według sondaży ośrodka IMSA, CDU dostaje mniej niż w ostatnich wyborach do Bundestagu (tyle samo co w ostatnim sondażu – czyli 30 proc.), wyprzedzając Zielonych – 17 proc. (spadek o 0,5 proc.) i SPD właśnie – 15 proc. (spadek o 1,5 proc.). Na czwartym miejscu jest AfD, mająca największy spadek ze wszystkich notowań (o 2,5 proc.) – popierana teraz przez 12 proc. wyborców. Na tym samym poziomie poparcia (8 proc



zawartość zablokowana

Autor: Ryszard Czarnecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się





















-->