Gryźć trawę

„Najlepiej gram wtedy, kiedy wszyscy dookoła mnie nienawidzą” – mówił legendarny niemiecki bramkarz Harald „Toni” Schumacher. Schumacher – nie chce się wierzyć, że nie gra już ćwierć wieku – był autorem książki, której polski tytuł to „Gryźć trawę”. Tych słów użył teraz Jarosław Kaczyński. Wybory do PE mogą mieć kluczowe znaczenie dla historii Polski – kto wygra, zyska przewagę psychologiczną przed parlamentarnymi! Jak pisałem, w starciu między obozem niepodległościowym a targowicą przegra ten, kto straci wolę walki. Żyjemy w czasach, w których wybory mogą mieć skutki na miarę wygranej lub przegranej powstania styczniowego. Przegrana to powrót rzeczywistości posmoleńskiej, rządów rosyjsko-niemieckich. Nawet nie próbujmy sobie tego wyobrażać, tylko bijmy się w każdej wsi, mieście, w internecie. Odpuśćmy sobie tych, których i tak nie przekonamy. Walczmy o takich, co o postkomunie czy politycznej poprawności myślą to co my, ale wtłoczono im, że PiS to oszołomy. Czasem tylko jedna klapka dzieli ich od przejrzenia na oczy i decyzji, by jednak pójść na wybory. Piątka Kaczyńskiego z jednej i obłuda Koalicji Europejskiej z drugiej dały nam ogromne pole do działania.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze