Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nieoczekiwany pożytek z taliba

Dodano: 13/07/2012 - Numer 257 - 13.07.2012
Kto pamięta wczesne lata 90., tego nie dziwi retoryka z upodobaniem używana od kilku tygodni przez Tomasza Lisa i „Newsweek”. Głównym bohaterem negatywnym stali się w niej „talibowie” – symbol ciemnogrodu, nietolerancji, nienawiści i fundamentalizmu religijnego. Żadna nowina – 20 lat temu „Wyborcza” oraz tygodnik „Nie” straszyły Polaków „ajatollahami” oraz „iranizacją kraju”. Wtedy „ajatollahem” zostawał każdy, kto walczył przeciw aborcji i był za lekcjami religii w szkole (czy w jakikolwiek sposób popierał Kościół), dziś do grona „talibów” najłatwiej zostać zakwalifikowanym dzięki wyrażaniu nieprzychylnych opinii o in vitro. Wówczas chodziło głównie o obsadzenie w roli czarnego luda Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, dziś to Prawo i Sprawiedliwość ma być zagłębiem „talibanu”. Na
     

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze