Fiasko niemieckiego programu deportacyjnego

numer 2276 - 13.03.2019Świat

RFN Do Hamburga w ub.r. wróciło ponad 60 imigrantów, którym władze w Berlinie zapłaciły uprzednio premię za opuszczenie kraju. Mimo że Niemcy mają olbrzymie trudności z deportacją niechcianych przybyszów, federalny minister pracy proponuje zwiększenie kieszonkowego dla osób starających się o azyl nad Renem.

Z programu wsparcia dobrowolnego powrotu do ojczyzny mogą korzystać osoby, których wniosek o azyl w Niemczech został odrzucony, oraz których podanie jest nadal rozpatrywane. Jak podał właśnie hamburski dziennik „Hamburger Abendblatt”, aż 62 osoby, które przyjęły jednorazową wypłatę w ramach tego programu, wróciły do Hamburga. Wśród nich jest m.in. 28 Macedończyków, 18 Albańczyków, 5 Bośniaków, 2 Irańczyków i Serb. Są również osoby z Afganistanu i innych państw. Według prawa ludzie ci powinni zwrócić fundusze, które przyjęli, oraz być ponownie deportowani. Władze mają jednak problem ze ściąganiem środków i wydalaniem tych osób.

Jak informuje gazeta, w ub.r. przygotowano w Hamburgu 1695 repatriacji, z których 619 nie powiodło się. Jeden z powodów to nieznalezienie osoby, która miała być deportowana, w deklarowanym miejscu zamieszkania



zawartość zablokowana

Autor: Paweł Kryszczak


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się