Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Europa kończy ze zmianą czasu

Dodano: 27/03/2019 - numer 2288 - 27.03.2019
POLITYKA \ Parlament Europejski w Strasburgu opowiedział się za regulacjami, które mają znieść w państwach UE zmianę czasu, czyli przestawianie zegarków dwa razy w roku. Zgodnie z projektem nowelizacji dyrektywy ostatnia zmiana czasu w UE miałaby nastąpić w 2021 r.
Według jednego z popularnych przekłamań na koncepcję zmiany czasu miał swego czasu wpaść Benjamin Franklin, który napisał satyrę zachęcającą do tego, aby wcześnie się kłaść i jednocześnie wcześnie wstawać. Sugerował, że mieszkańcy Paryża, prowadząc taki tryb życia, oszczędzają na świecach. Jednocześnie jeden z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych postulował podatki od okiennic, a także przymusowe budzenie społeczeństwa skoro świt. Pomysł wtedy nie został poważnie potraktowany, jednak do koncepcji wrócono na przełomie XIX i XX w.
Jako jeden z pierwszych zmianę czasu postulował nowozelandzki entomolog George Hudson, który zgłosił swój pomysł Towarzystwu Filozoficznemu w Wellingtonie. Temat w parlamencie brytyjskim podjął z kolei William Willet, który przez lata forsował zmianę czasu, twierdząc, że w lecie większość dnia jest przez ludzi przesypiana. Ponoć jego fascynacja wynikała z dwóch powodów – po pierwsze z tego, że był budowlańcem, a po drugie, że był zapalonym golfistą, który nie cierpiał kończyć gry o zmroku.
Przełom jednak nastąpił w czasie I wojny światowej. Ówczesne Niemcy wprowadziły zmianę czasu 30 kwietnia 1916 r. W założeniach decyzja ta miała spowodować oszczędności w zużyciu węgla. Co ciekawe, Polska niechętnie przystępowała do zmiany godzin. W międzywojniu zrobiliśmy to jedynie raz, a w okresie komunizmu do tej kwestii podchodzono różnie. Teraz jednak zapowiada się koniec zmian.
Parlament Europejski w Strasburgu odpowiedział się za regulacjami, które mają znieść w państwach UE zmianę czasu, czyli przestawianie zegarków dwa razy w roku. Zgodnie z projektem nowelizacji dyrektywy ostatnia zmiana czasu w UE miałaby nastąpić w 2021 r. Decyzja taka cieszy Władysława Kosiniaka-Kamysza i polityków PSL, którzy od dawna zabiegają o to, aby nie manipulować zegarkiem. – Złożyliśmy taki projekt w Polsce, niestety, przez marszałka Kuchcińskiego wciąż jest w zamrażarce. Chciałbym zaapelować do niego, by w najbliższym czasie poddał pod głosowanie projekt polski o zachowaniu czasu letniego. Bądźmy awangardą UE – mówił wczoraj Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze