Brytyjczycy zapamiętają tę lekcję

numer 2290 - 29.03.2019Opinie

Stan negocjacji ws. brexitu jest opłakany. Jeszcze gorzej wygląda przygotowanie do opuszczenia UE przez brytyjskie państwo. Rząd i parlament po prostu nie mają realnego scenariusza. Te problemy jednak nie wynikają tylko z polityki Londynu. Europa zachowuje się wobec rozwodzących się z nią Brytyjczyków jak porzucona żona. Chce dać im tak w kość, żeby popamiętali. Problem w tym, że do rozwodu doszło co najmniej z winy obu stron. Londyn nie cierpi, kiedy ktoś narzuca mu swoją wolę. UE robiła to nieustannie. To bardzo podminowało związek. Kiedy doszło do kryzysu, zrobiono, co się da, by konflikt zaostrzyć. Na negocjacje pojednawcze wysłano człowieka demolkę, czyli Donalda Tuska. A scenariusza aksamitnego rozwodu po prostu nie było. Radość fircykowatego b. szefa MSZ Radosława Sikorskiego z upokorzenia brytyjskiej premier wśród Anglików raczej mu popularności nie przysporzy. Ale mieszkańcy Wysp Brytyjskich zapamiętają tę lekcję. To bardzo dumny naród i znajdą sposób, żeby odpłacić arogantom. Przekonał się o tym nie tylko Napoleon, ale przede wszystkim całkiem niedawno pewien niemiecki przywódca, który „jednoczył Europę” bez pytania mieszkańców o zdanie.



Autor: Tomasz Sakiewicz