„Vuko” na ratunek

Ratujmy, co się da. Szukając piosenki, która najbardziej oddawałaby sytuację Legii, najlepiej pasuje właśnie ten utwór Budki Suflera. W poniedziałek po kolejnym beznadziejnym meczu z pracy wyleciał Ricardo Sá Pinto. Zastąpi go Aleksandar Vuković, który ma uratować kiepski dla Legii sezon. Vuko w Legii jest od lat i zawsze, gdy w stolicy trwa zamieszanie z trenerami, misję prowadzenia drużyny dostaje Vuković. Tym razem w roli pierwszego szkoleniowca ma pozostać dłużej, bo do końca sezonu. Cel? Obrona mistrzostwa Polski. Na dziesięć kolejek przed końcem Legia zajmuje drugie miejsce z pięciopunktową stratą do Lechii Gdańsk. To nie jest duża starta, ale realnie patrząc, trudno szukać argumentów, które przemawiałyby za legionistami w wyścigu z Lechią. Gdańszczanie grają niezwykle
     

17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze