Możliwe, że Nord Stream 2 nie zacznie działać

Dodano: 08/04/2019 - numer 2298 - 08.04.2019

​GAZ \ Uchwalona dyrektywa jest daleka od ideału, ale to na pewno krok naprzód

Konieczność dostosowania projektu Nord Streamu 2 do wymogów nowej dyrektywy gazowej może opóźnić jego realizację o kilka lat, a nawet spowodować, że gazociąg w ogóle nie zacznie działać – uważa ekspert Wojciech Jakóbik. – To inwestycja, która podważa interesy wszystkich w Europie, z wyjątkiem Niemiec – podkreśla minister Piotr Naimski.
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki, komentując przyjęcie przez Parlament Europejski nowej dyrektywy gazowej, stwierdził, że nie jest ona optymalnym rozwiązaniem. – Daleka jest od ideału, ale to na pewno krok naprzód w porównaniu z totalnym bezruchem, w jakim tkwiliśmy przez wiele lat, gdy Niemcy blokowały wszelkie decyzje w tym zakresie – powiedział.
Jego zdaniem dyrektywa w wynegocjowanym kształcie pozostawia dość szerokie pole gry dla Niemców, więc jeśli chodzi o dalsze losy Nord Streamu 2, wiele będzie zależało od przyszłej Komisji Europejskiej. – Jeżeli KE będzie zdominowana przez Niemcy, to będzie problem. Jeśli Polska, kraje bałtyckie i skandynawskie, którym najbardziej zależało na blokowaniu gazociągu, będą miały silny głos, to jest nadzieja, że będziemy mogli zaciągać hamulec wobec Nord Streamu 2 – podkreślił Czarnecki.
Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, w programie TVP „Minęła 20” stanowczo stwierdził, że Nord Stream 2 to inwestycja sprzeczna z polskimi, ale także europejskimi interesami. – Ten projekt podważa solidarność europejską, podważa interesy wszystkich w Europie, może z wyjątkiem Niemiec – zaznaczył.
Dodał, że niemiecki rząd na rzecz swojego wąsko pojmowanego interesu zmobilizował wszystkie siły w Europie, które chcą go słuchać, do tego, żeby stworzyć mechanizm, który pod względem prawnym usatysfakcjonuje tych, którzy są przeciwko Nord Streamowi 2. – Otóż ja nie czuję się usatysfakcjonowany obecnym kształtem prawnym gazowej dyrektywy UE – podkreślił Naimski.
Ekspert Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl, zwraca jednak uwagę, że konieczność dostosowania Nord ­Streamu­ 2 do wymogów nowej dyrektywy może opóźnić jego realizację. – Jako projekt podlegający prawu europejskiemu może stać się przedmiotem sporu sądowego, a to oznacza dalsze opóźnienie, bo bez ostatecznego rozstrzygnięcia losu Nord Streamu 2 nie będzie mógł nim płynąć gaz – powiedział w komentarzu dla „Codziennej”. – Takie opóźnienie może sprawić, że rosyjski gazociąg zacznie działać dopiero za kilka lat, a może w ogóle nie ruszy – podsumował.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze