Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Producenci niemieckich aut byli w zmowie

Dodano: 09/04/2019 - numer 2299 - 09.04.2019
MOTORYZACJA \ Wybuchł kolejny skandal. Komisja Europejska zarzuciła największym niemieckim producentom aut wejście w zmowę kartelową dla koordynowania przedsięwzięć ograniczających skuteczność systemów oczyszczania spalin. Koncerny kwestionują postawione im zarzuty. Sprawa może się wiązać z wysokimi grzywnami.
Ustalenia KE wskazują, że niemieccy producenci BMW, Daimler oraz należące do VW marki Audi, Porsche i Volkswagen w latach 2006
–2014 uczestniczyły w zmowie naruszającej unijne przepisy o ochronie konkurencji. Spółki miały prowadzić spotkania techniczne, w ramach których uzgadniały, że nie będą konkurowały ze sobą w kwestii opracowywania i wdrażania systemów zmniejszenia szkodliwych emisji w samochodach osobowych zasilanych benzyną i olejem napędowym.
Europejskie przepisy o ochronie konkurencji zabraniają umawiania się, by unikać doskonalenia i nie konkurować pod względem jakości. – Obawiamy się, że to właśnie stało się w tym przypadku. W rezultacie europejscy konsumenci mogli zostać pozbawieni sposobności zakupu samochodów wyposażonych w najlepsze dostępne rozwiązania – powiedziała Margrethe Vestager, komisarz ds. polityki konkurencji.
Wątpliwości dotyczą wdrażania i stosowania przez producentów systemów SCR redukujących emisję szkodliwych tlenków azotu w silnikach Diesla, a także filtrów cząsteczkowych w samochodach na benzynę. Zarzuty są efektem dochodzenia wszczętego przez KE we wrześniu ubiegłego roku, po inspekcjach w niemieckich zakładach BMW, Daimlera, Volkswagena i Audi w październiku 2017 r.
KE na swojej stronie powiadomiła o wystosowaniu do firm tzw. pisemnego zgłoszenia zastrzeżeń, by ustosunkowały się do jej ustaleń. Spółkom grożą grzywny sięgające 10 proc. światowych rocznych przychodów. Decyzja unijnych gremiów ochrony konkurencji w sprawie wysokości ewentualnych kar może zapaść w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
Koncerny kwestionują postawione im przez Brukselę zarzuty wejścia w zmowę ograniczającą konkurencję w zakresie technologii redukcji spalin. Twierdzą one m.in., że KE błędnie zaklasyfikowała legalne praktyki biznesowe.
Niemieckie media zgodnie uważają, że cała sprawa niszczy zaufanie do niemieckiej branży motoryzacyjnej i stawia ją w bardzo złym świetle. „Sueddeutsche Zeitung” pisze, że kombinowanie kosztem środowiska i klientów to bardzo poważny zarzut. „Niszczy resztki zaufania, które ludzie jeszcze mieli po skandalu z silnikami Diesla w VW w 2015 r.” – ocenia gazeta.
Paweł Woźniak, PAP
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze