Gotowi poświęcić uczniów, aby wyrwać kasę

Dodano: 19/04/2019 - numer 2308 - 19.04.2019
EDUKACJA \ Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych odrzuciły wczoraj kolejną propozycję rządu, a tym samym podjęły decyzję o kontynuowaniu strajku. Co więcej, Sławomir Broniarz wyraził zadowolenie z tego, że rady pedagogiczne w szkołach nie chcą klasyfikować uczniów klas maturalnych. Szef ZNP podkreślił również, że podczas Świąt Wielkanocnych protestujący nauczyciele powinni przebywać w swoim zakładzie pracy.
Wczorajsze spotkanie w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” zostało zorganizowane na prośbę Związku Nauczycielstwa Polskiego (ZNP) i Forum Związków Zawodowych (FZZ). Oprócz liderów związków do rozmów usiedli również wicepremier Beata Szydło, szefowa MEN Anna Zalewska, minister Elżbieta Rafalska, szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk oraz prezydencki minister Andrzej Dera.
Po prawie trzech godzinach konsultacji obie strony poinformowały, że nie doszły do porozumienia.
– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom i chcąc, by ten protest konstruktywnie rozwiązać, przygotowaliśmy nową propozycję dla związków zawodowych. Ta propozycja to znaczny wzrostu wynagrodzeń dla nauczycieli, który rozpocząłby się od września 2020 r. Średnio dla nauczyciela dyplomowanego 250 zł za zwiększenie o 90 minut czasu pracy pensum w tygodniu. Ten program podwyżek byłby rozłożony na dwa, trzy lata – powiedziała na konferencji prasowej wicepremier Beata Szydło.
Z kolei Sławomir Broniarz poinformował, że ZNP podtrzymuje swoje dotychczasowe postulaty i nie przerywa strajku. Dodał również, że docierają do niego informacje o tym, że coraz więcej szkół i nauczycieli wycofuje się z protestu. – Nie ma tu lawinowego spadku. Nauczyciele robią to w porozumieniu z zarządem głównym ZNP i my te decyzje szanujemy – mówił Broniarz. W pewnym momencie szef Związku pozwolił sobie nawet na ironizowanie na temat poglądów politycznych. – Postęp polega na tym, że już nie jesteśmy przybudówką SLD, ale Platformy Obywatelskiej – stwierdził Sławomir Broniarz. W sposób nonszalancki odniósł się również do ewentualnego niedopuszczenia uczniów do matur. – To, że część rad klasyfikowała uczniów, jest ich suwerenną decyzją. Jeżeli rada podjęła taką decyzję, to był to gest w stronę uczniów. Większość rad natomiast niestety… przepraszam, kreślę to słowo „niestety”, nie klasyfikuje uczniów – mówił, udowadniając jednocześnie, że deklaracje, jakoby strajk miał być również dla dobra uczniów, były kłamstwem.
Przypomnijmy również, że kilka dni temu w internecie pojawiła się treść korespondencji, którą dyrektorka jednej ze szkół średnich w Redzie (Pomorskie) wysłała do rodziców. Pani pedagog poinformowała, że powodu braku możliwości zebrania odpowiedniej liczby nauczycieli nie zostały zatwierdzone oceny końcowe w klasach maturalnych, a co za tym idzie, uczniowie będą musieli powtórzyć rok szkolny. O wyjaśnienie tej sytuacji poprosiliśmy Ministerstwo Edukacji Narodowej.
– Na naszą prośbę pomorski kurator oświaty skontaktował się z dyrektorem Powiatowego Zespołu Szkół w Redzie, aby wyjaśnić sytuację. Po rozmowie z kuratorem dyrekcja szkoły zapewniła, że klasyfikacja maturzystów odbędzie się i nastąpi ona po przerwie świątecznej. Taka informacja pojawiła się również na stronie internetowej szkoły – przekazała „Codziennej” Anna Ostrowska, rzecznik prasowa resortu edukacji.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze