Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wyzywał i szturchał, stanie przed sądem

Dodano: 27/04/2019 - numer 2314 - 27.04.2019
przestępczość parlamentarzystów \ Komisja regulaminowa Sejmu pozytywnie zaopiniowała wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Sławomira Nitrasa. Chodzi o sprawę zaatakowania działacza pro-life podczas pikiety w Warszawie. Szczeciński parlamentarzysta miał go wyzywać i naruszyć nietykalność cielesną.
Do zdarzenia doszło 22 listopada ub.r. w centrum Warszawy, podczas pikiety antyaborcyjnej organizowanej przez Fundację PRO – Prawo do Życia. Sławomir Nitras miał zwyzywać jednego z wolontariuszy fundacji, nazywając go gnojkiem, durniem i gówniarzem. Jak twierdzi mec. Bartosz Lewandowski z Instytutu „Ordo Iuris”, poseł także popychał i uderzał wolontariusza fundacji. – Oceniliśmy, że zachowanie posła wypełnia znamiona czynu zabronionego – mówi Lewandowski.
Mecenas Lewandowski wyjaśnia, o jakie przestępstwa oskarżany jest poseł Nitras. – Poseł popełnił dwa czyny, które są zarzucane w akcie oskarżenia. Pierwszy polega na znieważeniu innej osoby, a zatem chodzi o czyn z artykułu 216. paragrafu 1 Kodeksu karnego i drugi czyn z artykułu 217, tzn. naruszenie nietykalności cielesnej innej osoby, czyli szturchanie, uderzanie i popychanie – wymienia Lewandowski.
Dlatego Instytut „Ordo Iuris” skierował akt oskarżenia do sądu przeciwko Nitrasowi. Jednocześnie instytut złożył wniosek o zgodę Sejmu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. W czwartek sejmowa komisja regulaminowa pozytywnie zaopiniowała wniosek.
– Prawdopodobnie na następnym posiedzeniu plenarnym Sejmu wniosek ten zostanie poddany pod głosowanie na obradach plenarnych – mówi poseł Włodzimierz Bernacki, przewodniczący komisji regulaminowej.
Poseł Nitras nie stawił się na posiedzenie komisji regulaminowej. Utrzymuje, że nie został prawidłowo poinformowany o posiedzeniu. – To jest nieprawda – mówi poseł Włodzimierz Bernacki. – Poseł Nitras został poinformowany w taki sam sposób, jak wszyscy inni parlamentarzyści, którzy stawiają się na posiedzenia komisji.
Po uchyleniu immunitetu przez Sejm posła Nitrasa czeka proces karny. Za zarzucane czyny grozi mu kara do roku pozbawienia wolności.
To niejedyne problemy posła Nitrasa. W październiku ubiegłego roku parlamentarzysta miał kopnąć posłankę PiS Iwonę Arent podczas jazdy sejmowym busem na lotnisko, tak że kobieta wpadła na siedzącego obok posła Długiego z Kukiz’15. Posłanka w tej sprawie skierowała zawiadomienie o przestępstwie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze