Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Tusk kłamał w sprawie rosyjskiego węgla

Dodano: 07/05/2019 - numer 2320 - 07.05.2019
ENERGIA \ Polska energetyka, firmy należące do skarbu państwa, a także krajowi odbiorcy indywidualni nie korzystają z węgla z Donbasu zajętego przez prorosyjskich separatystów – zapewnił wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. W weekend były premier Donald Tusk sugerował, że rząd PiS „truje rosyjskim węglem polskie dzieci”.
Mówienie o tym, że podmioty skarbu państwa wydają 3,5 mld zł, by wzmacniać Putina w walce z Ukrainą, to jest kłamstwo – powiedział w poniedziałek na antenie Polskiego Radia Katowice wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, nawiązując do niedawnej wypowiedzi szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. – Polska energetyka, firmy należące do skarbu państwa, a także krajowi odbiorcy indywidualni nie korzystają z węgla z Donbasu zajętego przez prorosyjskich separatystów – dodał.
Kuriozalna wypowiedź Tuska miała miejsce podczas piątkowego wykładu na Uniwersytecie Warszawskim. – Dzisiaj tak sobie uświadomiłem, że to jest niezwykle dziwna forma patriotyzmu: sprowadzać rosyjski węgiel z Donbasu, finansować imperialne pomysły prezydenta Putina, które zagrażają naszemu bezpośredniemu sąsiadowi i przyjacielowi, Ukrainie, i dawać mu 3,5 mld zł rocznie za ten węgiel z okupowanej części Ukrainy, i truć tym rosyjskim węglem polskie dzieci – powiedział były premier Tusk.
– Mówienie o tym, że my węglem z Donbasu, antracytem, trujemy dzieci, to jest jakiś skandal, to jest rzecz dla mnie bez precedensu. Jeśli ktoś mówi, że za 3,5 mld zł sprowadzamy do Polski rosyjski węgiel, mówi o wspieraniu Putina, to przepraszam, ale osiągnęliśmy poziom już nawet nie dramatu; nawet nie wiem, jak to skomentować – powiedział Tobiszowski.
Jego zdaniem szef Rady Europejskiej, a więc osoba, która reprezentuje instytucję międzynarodową i jest ważną postacią w Europie, nie może wygłaszać sentencji, że polskie podmioty skarbu państwa zakupują węgiel z Donbasu, bo jest to nieprawda. Chcę tu jednoznacznie, mocno powiedzieć, że to nieprawda – oświadczył wiceminister górnictwa.
Tobiszowski dodał, że węgiel z Donbasu to specyficzny surowiec dobrej jakości, którego nie używa ani polska energetyka, ani odbiorcy indywidualni, których paleniska nie są przystosowane do spalania takiego paliwa. – W Polsce jest on wykorzystywany do chemii jedynie przez niektóre prywatne podmioty – wyjaśnił wiceminister. – Ten węgiel pojawia się u nas jako transport do Niemiec, bo Niemcy go zakupują, ale Polska z tym nie ma nic wspólnego – zapewnił Tobiszowski.
Jan Kamieniecki, PAP
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze