​Kominiarze sporządzą listę kopciuchów

numer 2328 - 16.05.2019Gospodarka

ENERGETYKA Powstanie ewidencja kotłów grzewczych, aby było wiadomo, kto ma w domu kopciucha. Jeśli piece zanieczyszczające powietrze nie zostaną wymienione przez właścicieli nieruchomości, walka z emisją CO2 nie będzie skuteczna.

Według Piotra Woźnego, pełnomocnika premiera ds. programu Czyste Powietrze, o wysokiej emisji w sektorze przemysłowym wiemy wszystko, ponieważ ponad 28 tys. emitentów jest zarejestrowanych w Krajowym Ośrodku Bilansowania i Zarządzania Emisjami. Inaczej jest w przypadku domowych gospodarstw. – W Polsce jest ok. 5,5 mln domów jednorodzinnych, z czego ok. 3,5 mln jest opalanych węglem. Takie są założenia. Tymczasem prawda jest taka, że nie wiemy praktycznie nic, czym są opalane budynki – przyznał Woźny.

Rząd chce zatem, aby do końca 2020 r. powstała krajowa ewidencja palenisk domowych, czyli taki drugi CEPiK, lecz tym razem nie dla samochodów, ale dla kotłów grzewczych. Spisu mieliby dokonać kominiarze. – Chcemy zaprząc do pomocy branżę kominiarską, jest ona bardzo ważnym elementem tej układanki. W Polsce mamy 5 tys. mistrzów kominiarskich, którzy przeprowadzają obowiązkowe kontrole przewodów wentylacyjnych. Chcielibyśmy, aby przy okazji takich kontroli do bazy danych trafiła informacja, jaki rodzaj kotła jest w domu – wyjaśnił pełnomocnik.

Pilotażowy program ewidencji kotłów grzewczych prowadzony jest obecnie w dziewięciu gminach. Koszt pilotażu wynosi ok. 8,8 mln zł, grant finansowy jest z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Kontrola kotłów jest potrzebna, bo samo wprowadzenie przez rząd programu Czyste Powietrze nie ograniczy emisji do atmosfery szkodliwych substancji powstających ze spalania słabej jakości paliwa w przestarzałych domowych piecach.

Trzeba zatem wymieniać je na nowe. Właściciele domostw mogą wnioskować o dotacje na wymianę pieca. W zależności od miesięcznego dochodu na osobę w gospodarstwie domowym beneficjenci programu otrzymają dofinansowanie na pokrycie nawet 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. – Jestem przekonany, że jeżeli stworzymy taki system informatyczny, gdy wypełnimy go danymi, to beneficjentami będziemy wszyscy – podkreślił Piotr Woźny.

O konieczności wymiany pieca nie wszyscy jeszcze wiedzą. Przygotowana lista pomoże w kontroli tych urządzeń. Niestety, samorządy nie radzą sobie z problemem likwidacji kopciuchów. Jeśli drastycznie nie przyspieszy się likwidacji starych pieców, wymiana może potrwać nawet 50 lat.

Lucyna Piwowarska, PAP



Autor: Lucyna Piwowarska




















-->