Państwo zwyczajnie pozwoliło na aferę Amber Gold

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

SKANDAL \ Raport ws. Amber Gold obnażył nieudolność państwa pod rządami PO-PSL

Dziesiątki tysięcy stron akt, ponad 130 przesłuchanych świadków, wydłużenie listy osób zasiadających na ławie oskarżonych z dwóch do siedemnastu, a na końcu liczący 700 stron raport opisujący przestępczą działalność Marcina P. i bierność państwa wobec niej – tak w skrócie można opisać blisko trzy lata prac komisji ds. Amber Gold. – Nie ma żadnych wątpliwości, że szef Amber Gold Marcin P. był tzw. słupem – stwierdziła przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann. Zaskoczenia nie było. Przewodnicząca komisji ds. afery Amber Gold Małgorzata Wassermann, przedstawiając raport końcowy z działań organu, skrajnie krytycznie oceniła działanie służb, prokuratury i policji ws. piramidy finansowej utworzonej przez Marcina P. i jego żonę. Bardzo mocno oberwało się Jackowi Cichockiemu, ministrowi spraw
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze