​Trudne realia w relacjach z Izraelem

Czas to sobie jasno powiedzieć. To żydowscy radykałowie własnymi rękoma usiłują rozmontować dobre relacje między Polską a Izraelem. To jeden ze smutnych wniosków, jaki nasuwa się po ataku w Tel Awiwie na Marka Magierowskiego, ambasadora RP w Izraelu. Przez trzy dekady III RP strona polska robiła, co mogła, by okazać wspólnocie żydowskiej nie tylko swoją życzliwość, ale i głębokie poczucie dziejowej wspólnoty. Antysemityzm, a także programowa niechęć do Izraela w naszej polityce i życiu społecznym nie dawały żadnego istotnego poparcia – były domeną osobników, których ogół nie traktował serio. Dziś można odnieść wrażenie, że to żydowscy radykałowie usilnie zwracają naszą uwagę na fakt, że czym innym jest głęboka cześć dla ofiar Szoah, a czym innym – bieżąca polityka i nastroje społeczne w 
     

68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze