​Angela Merkel i…

Kanclerz Niemiec zapowiedziała, że kończy swoją polityczną karierę. Nie cieszcie się, jedni, i nie martwcie, drudzy. Nie nastąpi to od razu ani za parę miesięcy, ale dopiero za… dwa i pół roku. Czemu Frau Bundeskanzlerin informuje o tym już teraz? Po pierwsze, by uspokoić jej krytyków, którzy martwili się, że będzie kandydowała po raz piąty. Po drugie, żeby pokazać, że kontroluje sytuację w Berlinie, bo zamierza rządzić do jesieni 2021 r. włącznie. Po trzecie, to czytelny sygnał, że nie będzie się ubiegała o stanowisko przewodniczącej Rady Europejskiej po nieszczęsnym Donaldzie Tusku, który kończy kadencję późną jesienią 2019 r. To pośrednio wzmacnia kandydaturę jej rodaka i pupila, szefa frakcji Europejskiej Partii Ludowej w europarlamencie Manfreda Webera na stanowisko przewodniczącego
     

64%
pozostało do przeczytania: 36%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze